Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd już tylko jeden skok dzielił ją od mięciutkiej trawy rosnącej na małej wysepce na środku stawu. Wysepce, która była wymarzonym miejscem do oddawania się romantycznym rozmyślaniom o księciu na białym koniu, który podniesie żabkę z ziemi, czule pocałuje i zamieni ją w księżniczkę. Co prawda pewna stara ropucha mówiła, że to nic godnego uwagi, ale żabki nie przejmowały się jej gderaniem. Każda młoda żaba marzyła o księciu.
Autor: Ewa Damentka