Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd widziała bardzo dokładnie cały akwen. Nad wodą latały komary i małe muszki, na które żabka chciała zapolować. Zbliżał się wieczór, a żabka była już głodna. Przyczaiła się na brzegu i cierpliwie czekała bez ruchu na nieostrożne owady. Wreszcie złapała swoją kolację. Wytrwałość i cierpliwość jak widać popłacają.
Autor: Małgorzata