Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd na główkę wskoczyła do wody. Podpłynęła do brzegu. Skoczyła na stary pień, pohuśtała się na pnączach, wróciła do stawu i znów wdrapała się na liść lilii. Była z siebie bardzo zadowolona. Miała dobry czas. Jeszcze tydzień systematycznych treningów i może wreszcie uda się jej zwyciężyć w corocznych żabich igrzyskach.
Autor: Ewa Damentka