W samo południe – 62

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Wiedziała, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Palące słońce pomogło jej się rozgrzać. A ona, powoli topiąc się, nawilżała rosnącą w pobliżu palmę, dzieląc się z nią swą wyjątkowością.

Autor: Danuta Majorkiewicz