W samo południe – 56

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Nie znała swojej wartości. Była zwyczajną kostką lodu. Tak jej się wydawało. Znaczenie nadał jej człowiek, swoją wiedzą, że jest zbiorem milionów, miliardów kropelek wody, która daje życie i bez której życie nie jest możliwe, więc spokojnie wędruje w każdej istocie, z ziemi do nieba i z nieba do ziemi.

Autor: Danuta Majorkiewicz