W mchu i paproci – 8

W mchu i paproci leżał żuk. Właściwie spał, a kiedy się obudził, nie mógł wstać, ponieważ leżał na plecach. Przebierał nóżkami, ale wtedy zapadał się w mech niczym w bagno. Robił, co mógł, jednak nie na wiele się to zdało. Wtedy znieruchomiał. Bardzo chciał się wydostać, tylko nie wiedział jak. Wzeszło słońce i osuszyło z porannej rosy mech i paprocie. Pod wpływem promieni słonecznych mech wyprężył się niczym płuca, które nabierają powietrza. Żuk sturlał się z mchowej górki i ruszył przed siebie.

Autor: Gwiazdeczka