Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale nie było to łatwe, bo wewnątrz panował dość duży tłok, jakby było zapotrzebowanie na takie usługi.
Wymiana człowieka na innego człowieka nie mieściła się mężczyźnie w głowie. Gdy jednak zastanowił się dłużej, uznał, że dopuściłby się wymiany pewnej porcji (segmentu) myślenia w głowie swojej żony.
„Tak, to byłoby dobre. Wtedy nasze myśli byłyby bardziej zgodne” – pomyślał.
Autor: Adam