Turysta przystanął zdziwiony – 30

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale widział tylko swoje odbicie. Szyba była jak lustro. Wyciągał szyję, łudząc się, że jednak coś zobaczy.

– Czemu nie wejdzie pan do środka? – usłyszał za sobą rozbawiony kobiecy głos.

– Tak odważny to ja nie jestem – wyjaśnił.

Gdy zobaczył jej zdziwione spojrzenie, ukłonił się szybko i uciekł.

„No, no” – pomyślała – „pierwszy szczery mężczyzna, jakiego spotkałam”. Pokręciła głową i uśmiechnięta weszła do salonu żon idealnych.

Autor: Ewa Damentka