Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale speszył się, bo zobaczył, że kilka kobiet wychodziło ze sklepu, a kolejne tam weszły. Każda z nich niosła jakieś pakunki.
Mijające go kobiety komentowały swoje zdobycze.
– Tego odkurzacza to nigdy nie lubiłam, ale ekspres do kawy jaki za niego dostałam jest super.
– A mnie ten odkurzacz odpowiada – odpowiedziała druga.
– Co zostawiłaś w zamian?
– Żelazko i parownicę do ubrań.
– No cóż, na pewno się komuś przydadzą – skomentowała pierwsza.
Kobiety odeszły, a mężczyzna już nie miał ochoty zaglądać do salonu żon idealnych.
Autor: Ewa Damentka