Turysta przystanął zdziwiony – 10

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale nie zdążył, bo parasolką zdzieliła go jego własna żona. Wykrzykiwała przy tym słowa powszechnie uważane za obelżywe, więc mężczyzna, czerwony ze wstydu, uciekał spod „salonu żon idealnych”, a ona goniła go, wymachując parasolką. Przechodzące tamtędy kobiety patrzyły ze zrozumieniem i mówiły sobie – „To jest żona naprawdę idealna. Krótko trzyma swojego starego”.

Autor: Merlinek