Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to wszystko, co dla mnie zrobiłaś, ile mi dałaś i ile dzięki Tobie osiągnąłem. Byłaś dla mnie natchnieniem, muzą, nadzieją, oparciem i ostoją spokoju. Dziękuję Ci za to, co mi dałaś i co dzięki Tobie uzyskałem. Każdą chwilę, przez którą byłem z Tobą, wspominam z rozrzewnieniem i wdzięcznością. Teraz widzę, jak dużo mi dałaś i jak dużo dzięki Tobie uzyskałem. Dziękuję Ci”.
Autor: Jan Smuga