Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot. Wiosna obudziła się z zimowego snu. Świat stawał się piękny i kolorowy. Na dworze było coraz cieplej. Spod resztek śniegu przebijały się przebiśniegi i przylaszczki.
Myślę, że wiosnę można porównać do kobiety ubranej w suknię do kostek, w kolorze jasnej zieleni, z piegami na nosie i ozdobionym kwiatami kapeluszu na głowie.
Autor: Danuta Majorkiewicz