Żabka wskoczyła do stawu – 12

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd widziała, co spowodowało ruch trawy, który ją zaniepokoił. To jej odwieczny wróg zaskroniec pełzł brzegiem stawu. Ale, ale, przecież on też umie pływać. Trzeba czym prędzej umykać na następny i następny liść, byle dalej od węża. Tak bardzo nie chciała stać się ogniwem w łańcuchu pokarmowym.

dla Krzysztofa napisała Ela

Żabka wskoczyła do stawu – 11

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd mogła oglądać najbliższa okolicę, by dojrzeć małe muszki. Na lilii można było się wygrzewać, a w wodzie schłodzić. Zarówno pod jak i nad wodą można znaleźć pożywienie. To ważne w życiu żaby. Trzeba jednocześnie uważać na niebezpieczeństwa, jakie niosą – toń wodna, ale i otwarta przestrzeń zarośli.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 10

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd popatrzyła dookoła. Oceniła odległość od brzegu. Sprawdziła, z której strony wieje wiatr, a ten powiewał delikatnie, nie zagrażając żabce. Skoczyła odważnie do wody, podążając do celu. Na brzegu odpoczęła i ruszyła w drogę powrotną. Dumna z siebie wdrapała się na liść lilii, pożyła się na nim i zasnęła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 9

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd już tylko jeden skok dzielił ją od największego liścia, jaki był w całym stawie. To był jej cel. Chciała na nim leżeć, siedzieć, mogła nawet skakać. Owadów mnóstwo, nie trzeba polować, bo same przylatują. Słowem świetne miejsce na żabią majówkę.

Autor: Ewa Damentka

Żabka wskoczyła do stawu – 6

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd do mega radości żaby było blisko. Rośliny, woda, słońce, to już jest bardzo dużo. Zjadłoby się też jakąś muszkę, ale trzeba na to trochę zaczekać. Podczas tego oczekiwania żaba pomyślała sobie, że może dobrze by było zjadać też małe rybki. Rozterka minęła w momencie, gdy przelatująca obok mucha została zagarnięta szybkim językiem żaby.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 5

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd dobrze widziała turystów idących ścieżką wzdłuż stawu. Zupełnie nie przypominali żab. Nie kumkali, nie skakali, tylko dziwnie poruszali się na dwóch odnóżach. Niektórzy przykładali do twarzy jakieś dziwne przedmioty i wydawali dźwięk: „klik”. A potem znowu „klik”. Żabka pomyślała, że trudno by się było z nimi bawić, ale uznała, że da im szansę. Jeśli wskoczą do wody, to popływa razem z nimi.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka

Żabka wskoczyła do stawu – 4

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd był cudowny widok na szuwary dookoła jeziorka, krzewy na brzegu i las, który otulał wszystko swoją różnorodnością. Brzozy delikatnie drżały listeczkami, świerki, tak ciemne zazwyczaj, wypuszczały złote tegoroczne przyrosty pełne żywicznego zapachu. Na wyrębie można było zebrać pędy sosen na uzdrawiający syrop. Mech był świeży i mokry, a gdzieniegdzie złociły się łachy żółtego piasku okolone świeżymi wrzosami. Dla żabki był to wielki świat.

dla Darii napisała Magda z Dachu

Żabka wskoczyła do stawu – 3

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd z ciekawością obserwowała dzieci bawiące się na brzegu jeziora. Grały w piłkę, a ich rodzice uprawiali fitness. Żabka zaczęła kumkać, nadając żabim alfabetem Morse’a. Zebrało się sporo żabek i rozpoczęły się żabie zawody sportowe. Skok w dal z jednego liścia grążela na drugi. Pod ciężarem żabek liście grążeli delikatnie huśtały się na powierzchni wody. Tak powstała kolejna konkurencja – skoki na trampolinie. Żabki skakały z lekkością i wdziękiem.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz