Żabka wskoczyła do stawu – 32

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd widziała bardzo dokładnie cały akwen. Nad wodą latały komary i małe muszki, na które żabka chciała zapolować. Zbliżał się wieczór, a żabka była już głodna. Przyczaiła się na brzegu i cierpliwie czekała bez ruchu na nieostrożne owady. Wreszcie złapała swoją kolację. Wytrwałość i cierpliwość jak widać popłacają.

Autor: Małgorzata

Żabka wskoczyła do stawu – 31

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd znalazła prostą drogę na wybieg Miss Zielonego. Prezentowała się doskonale – zielona sukienka, jasny żabocik i daleko patrzące wytrzeszczone oczy. Zdobyła mistrzostwo w wyborach miss i na powrót wskoczyła do wody, żeby spotkać się z rodziną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 30

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd było widać pole namiotowe i turystów. Owi turyści oprócz standardowego wyposażenia biwakowego posiadali także duży telewizor. Żabka nie wiedziała, czym jest ten duży płaski przedmiot, więc zapytała swoje koleżanki. Również żadna z nich nie wiedziała, co to jest. Żaby na kilka godzin zapomniały o turystach i udały się do swoich obowiązków. Wieczorem żabki znowu zebrały się w tymże miejscu, by obserwować ludzi. Wszelkie ich zachowania wydawały się żabom normalne, natomiast zdziwiły się, gdy wspomniana wcześniej skrzynka została włączona i został wyświetlony ruchomy obraz. To co było najdziwniejsze, to że ludzie przestali się ruszać, bo usiedli, a ruch było widać na magicznej czarnej skrzynce.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 28

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd wskoczyła na szeroki, płaski kamień. Spojrzała w niebo i rozpoczęła poranną gimnastykę. Wyciągnęła prawą nogę, lewą nogę. Wypychając do góry swe ciało, zrobiła koci grzbiet dla poprawienia sprawności kręgosłupa. Poruszała głową w prawo, w lewo. Pokręciła oczami w jedną stronę, drugą stronę. Policzyła do dziesięciu i zanuciła piosenkę. Zadowolona z siebie zakończyła gimnastykę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 27

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd po krótkiej obserwacji zauważyła kilka swoich koleżanek. Porozmawiały chwilkę i ustaliły, że znajdą odpowiednie miejsce, by się opalać. Wzięły ze sobą zimne trawki, by na nich leżeć, a buzie wystawić do słońca. Gdy już owe kawałki traw się nagrzały, opalanie dobiegło końca. Wtedy żabki popłynęły sobie na obiad.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 25

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd mogła podziwiać staw w całej jego okazałości. Urodziła się tu i wzrastała. Staw był dla niej całym światem – potężnym zbiornikiem wodnym, który karmił, chronił i umożliwiał pływanie w nim oraz leżenie na liściach wodnych lilii. Czegóż chcieć więcej? Żabka bardzo cieszyła się i doceniała to, co ma. Każdego dnia wdrapywała się na liść lilii, by napawać się swoim szczęściem.

Autor: Ewa Damentka

Żabka wskoczyła do stawu – 24

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd wyskoczyła na murek, z murku na stolik, ze stolika na nogi zaskoczonej księżniczki i wreszcie dała jej całusa, po czym nagle zamieniła się w przystojnego księcia.

Morał z tego taki: Czasem, aby się przemienić potrzebujemy tylko tej jednej jedynej chwili i spotkania, które nas odmieni.

Autor: Jan Smuga