W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Jej serce nienasycone, spragnione miłości nie czuło tej wyjątkowości. Wciąż zajęte było pragnieniem uwielbienia i potrzeby całkowitego oddania się jej.
Pewnego razu zauważyła, że wokół niej znikają ludzie. Przychodzą nowi i znowu znikają. Nie zatrzymują się przy niej na długo. Przelatują przez jej życie jak woda przez sito. Jej myśli, początkowo pędzące, stopniowo zwalniały. Układały się. Wróciła jasność umysłu. Kobieta udała się do psychologa po pomoc. Wreszcie zrozumiała, zyskała świadomość, że ludzie są równie wyjątkowi jak ona.
Autor: Danuta Majorkiewicz