Mężczyzna spoważniał – 49

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zanurzył stopy w lodowatej wodzie. Poczuł przeszywające zimno, które szybko dotarło do mózgu. Stał tak tylko chwilę. Nie wiedział, jakie to było uczucie, przyjemne i bolesne zarazem. Kiedy wynurzył stopy, wciąż czuł chłód w całym ciele. Zaparzył herbatę. Delektował się ciepłem, które go ogarniało z każdym łykiem gorącego napoju.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spoważniał – 47

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą spojrzał w niebo. „Pełnia” – pomyślał – „i znów kolejne napięcia przedmiesiączkowe”. „Ale, ale” – rzekł sam do siebie – „wreszcie nadszedł czas, bym zareagował inaczej niż zwykle. Spokojnie. Co prawda nie mam wpływu na zaistniałą sytuację, ale mam wpływ na swoją reakcję”. Po raz pierwszy trudne dotąd dni upłynęły w atmosferze zrozumienia i spokoju.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 46

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą podziwiał, jak grają zawodnicy jego ulubionego klubu. Gospodarze dzielnie prowadzili grę. Atakowali bardzo pewnie i w pierwszej połowie prowadzili już 3:0. Mężczyzna był dumny, że jego ukochana drużyna tak pięknie się prezentuje na boisku. Ale jednak odczuwał przy tym wewnętrzny stres. Jednak sukcesy też mogą stresować, ponieważ są emocjonujące.

dla Janusza napisał Sokolik

Mężczyzna spoważniał – 45

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zaczął przyglądać się osobom idącym ulicą. Miał chwilę czasu, więc cieszył się, że jest wśród innych. Przechodnie byli raczej skupieni na sobie i swoich sprawach. Niektórzy z nich uśmiechali się, inni byli poważni, a nieliczni rozglądali się dookoła. Wszyscy jednak zaobserwowani przez mężczyznę ludzie nieśli ze sobą parasole. Powodem tego był prawdopodobnie fakt, że prognozy na popołudnie zapowiadały silny deszcz.

Autor: Adam

Mężczyzna spoważniał – 43

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą szeroko otwartymi oczami patrzył na ogromnego prawdziwka, pod którym pośród traw stał krasnoludek w czerwonym kubraczku. Wyciągnął rękę, chcąc go dotknąć, lecz krasnoludek odskoczył w tył i śmiał się głośno.

Mężczyzna obudził się. Leżał pod rozłożystą sosną, a pod nią rósł piękny, dorodny prawdziwek, ale krasnoludka nie było. Wstał energicznie i poszedł prosto przed siebie.

Odtąd spotykając się z kolegami, znał granicę, której nie mógł przekroczyć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 41

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przeczytał umowę, którą przed chwilą prawie zaakceptował. Powstrzymał go przerażony okrzyk żony. Umowę czytali kilka razy i za każdym razem znajdowali kolejne niepokojące zapisy małym druczkiem, które przy pierwszym czytaniu wtapiały się w tło. Podsumowując – gdyby zgodził się na zainstalowanie tego programu, zgodziłby się na przekazanie programiście swojego domu, sprzedanie dzieci i oddanie w wieczyste użytkowanie własnej żony. Poza tym, przez dwadzieścia lat miałby oddawać połowę swojej pensji. Zdenerwowany mężczyzna napisał maila na adres załączony do dokumentacji. W odpowiedzi dostał link do instalki programu z poprawną umową i krótkie wyjaśnienie. Programista napisał, że podejrzewał, że ludzie nie czytają umów, więc zawarł w swojej takie dziwne zapisy. Program sprzedaje od kilku lat, idzie jak świeże bułeczki, a mężczyzna jest pierwszą osobą, która zauważyła, że umowa na użytkowanie programu jest kuriozalna, delikatnie mówiąc. W nagrodę i jednocześnie przeprosiny programista zaproponował dożywotnie rozszerzenie licencji na wszystkie wersje tego programu, jakie kiedykolwiek powstaną.

Autor: Ewa Damentka