Równomierny stukot pociągu – 8

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale panowała atmosfera napięcia. Pociąg miał już dawno dojechać na miejsce, ale miał opóźnienie. Dzieci się nudziły, a dorośli byli zniecierpliwieni. Gdy spóźniony pociąg dojechał na miejsce, okazało się, że jest już noc. Rodzina poszła zatem na Stare Miasto, by obejrzeć je nocą, a dopiero później do pensjonatu.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 7

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale było luźno. W pewnej chwili współpasażerowie wysiedli i zostałam sama. Zdjęłam z górnej półki swój plecak i wyjęłam blok rysunkowy oraz flamastry. Usiadłam przy oknie i zaczęłam szkicować mijane pejzaże. Nawet nie zauważyłam, kiedy do przedziału weszły nowe osoby. Dobrze mi się rysowało.

Autor: Ewa Damentka

Równomierny stukot pociągu – 3

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale dwóch chłopców grało w karty. Siedząca obok dziewczynka przyglądała się im z zainteresowaniem. Mama chłopców szturchnęła jednego z nich i znaczącym ruchem głowy wskazała dziewczynkę. Chłopczyk cicho westchnął i szturchnął swojego brata, pokazując na mamę. Obydwaj mieli smutne minki, ale przerwali grę i grzecznie zapytali dziewczynkę, czy zechciałaby do nich dołączyć. Ich uprzejmość została szybko nagrodzona, bo mama dziewczynki poczęstowała ich prawdziwymi frykasami. Dawno nie jedli takich pyszności. Rozpogodzone dzieci grały, rodzice rozmawiali, a pociąg jechał dalej…

Autor: Ewa Damentka