Jabłonka uginała się – 24

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały aż jabłonka pozwoli im spaść ze swoich gałązek. Były już gotowe, ale wiedziały, że tylko ona może zdecydować, czy pozwoli im odejść. Nie chciały tego robić na własną rękę. Wiedziały, że potrafią, ale szanowały jabłoń i pragnęły jej zgody i wsparcia w tym rytuale. Ważne było dla nich, żeby drzewo wiedziało i czuło, jak bardzo jest dla nich ważne i jak mocno je kochają.

Trochę smutno im było na myśl o rozłące, ale wiedziały, że po nich będą następne jabłka i jabłonka znów będzie szczęśliwa.

Autor: Gwiazdeczka

Jabłonka uginała się – 23

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż ktoś je zerwie. Drzewo było najwyższe na tym terenie. Wiele osób patrzyło z zachwytem na okazałe owoce. Niektórzy młodzi ludzie rzucali różnymi przedmiotami, aby strącić jabłka. Jednak nikt nie mógł trafić w żaden owoc na drzewie. Jednemu chłopakowi but, którym rzucił w drzewo, odbił się od gałęzi, a spadając, uderzył go w głowę. Wtedy chłopiec stwierdził, że owoc z tego drzewa nie jest dla niego.

dla Patrycji napisał Sokolik

Jabłonka uginała się – 22

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na zbiór. Ogród był od wielu lat opuszczony, więc pod jabłonkami leżały stosy opadłych, już przegniły jabłek. Owoce, karmione opowieściami jabłonki o ogrodnikach, którzy kiedyś opiekowały się nią, chciały, by pojawił się nowy ogrodnik i się nimi zaopiekował.

Autor: Ewa Damentka

Jabłonka uginała się – 19

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na deszcz. Jabłoń powiedziała im, że jest spragniona, a im również przydałby się mały prysznic. Mówiła, że po deszczu ich skórka wygląda jeszcze piękniej i zdrowiej. Błyszczy się i promienieje.

Jabłoń kochała swoje jabłka i chciała dla nich jak najlepiej. Wiedziała, że wkrótce odejdą i celebrowała każdy dzień z nimi spędzony. Cieszyła się ich widokiem i karmiła je swoimi sokami i dobrymi słowami. Była wdzięczna, że tak urosły.

Autor: Gwiazdeczka

Jabłonka uginała się – 18

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż ktoś je zerwie. Każde z jabłek chciało być użyteczne. Te bardziej niecierpliwe spadały z drzew, ale rzadko kiedy były podnoszone z ziemi. Czasami zaopiekował się nimi jakiś jeż i zanosił do swojej spiżarni. Te wytrzymalsze chciały być zerwane. Wydawało się im, że lepiej być użytecznym, niż gnić na ziemi. Prześcigały się wzajemnie w kolorach i blasku, żeby przyciągnąć uwagę człowieka, który zerwie choć jedno z nich.

Autor: Ewa Damentka

Jabłonka uginała się – 17

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na zbiór. Przed jednak owymi zbiorami właściciele sadu chodzili po nim i oglądali każde drzewo, ciesząc się przy tym bardzo. Zdawali sobie sprawę z wielkiego urodzaju, ale mieli też świadomość, jak wiele pracy trzeba będzie włożyć, by owe jabłka zebrać.

Autor: Adam