Mróz malował – 58

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tak właśnie bawiły się dzieci na feriach zimowych w mroźny dzień, po powrocie z rodzicami z Krupówek. Wspólny wyjazd był znakomitym pomysłem.

Autor: Małgorzata

Mróz malował – 57

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz na promienie zimowego słońca, które rozpuszcza podobne ornamenty. Zobaczyć pierwsze oznaki wiosny, krokusy i przebiśniegi przebijające się przez śnieg i poczuć świeżość i radość wiosny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 56

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i sprawdzić na termometrze temperaturę, aby ubrać się odpowiednio do pogody i zachować dobre zdrowie przez zimowy czas.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 55

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć radość dzieci zjeżdżających na nartach i sankach z osiedlowej górki. Dzieci cieszyły się, że zima sypnęła obficie śniegiem i że mogą korzystać z dobrodziejstwa górki z pobliżu domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 54

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i sprawdzić, czy na lodowisku są już koleżanki i koledzy, by spotkać się i pojeździć na łyżwach, kreśląc na tafli lodowej równie piękne wzory jak mróz na szybie. I jednocześnie jeździć bezpiecznie, mimo braku sygnalizacji świetlnej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 53

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny – wychodzące ze śniegu pierwiosnki i krokusy. Łąka pokryta śniegiem i przyozdobiona bielą, żółcią i fioletem krokusów. Wiosenny dywan tkany kwieciem, a w dolinie na szlaku pierwsi turyści zmierzający ku szczytom i podziwiający ów cud natury.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 52

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i jak w kalejdoskopie podziwiać uroki zimy. Z okna leśniczówki widać las pokryty płatkami śniegu topniejącymi w porannym słońcu. Krople wody spadające z gałęzi drzew mienią się złociście. Do karmnika leśniczy wkłada siano dla saren czekających na posiłek. Bez obawy podchodzą blisko niego, do osoby dającej im poczucie bezpieczeństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz