Cicha noc – 37

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję…

Stary pisarz kolejny dzień siedział nad początkiem tego opowiadania. Przygniatało go poczucie odpowiedzialności i wewnętrzny przymus, by każdy kolejny tekst był lepszy od poprzedniego.

Jego opowiadania były prawdziwymi perełkami. Niestety czytelnicy długo musieli czekać na kolejne. Przerwy wydłużały się bardzo i nikt nie wiedział, że pisarz całe dnie przesiaduje nad kolejnymi zdaniami. I całe dnie nie zapisuje nawet jednego słowa

Tylko jego żona widziała, co się z nim dzieje. Przynosiła do jego pokoju kolejne imbryczki z pachnącą herbatą, siadała w kąciku i udawała, że drzemie. W rzeczywistości modliła się, by wena znowu spłynęła na jej dumnego męża.

Mąż z kolei udawał, że tego nie widzi, ale zwykle po jakimś czasie jego harde serce miękło. Wtedy szeptał czule: „dziękuję kochanie” i chwilę potem pisał, pisał, pisał…

Autor: Ewa Damentka

Cicha noc – 36

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Jeżeli muzyka niesie nadzieję, to czym przewożona jest wiara i miłość? Są to trzy bardzo ważne wartości, ale czy umiemy je uaktywniać?

Nadzieja brzmi nawet pospolicie. Wiara – teologicznie. Miłość – wielowątkowo.

Jakiego natomiast stwierdzenia można by było użyć na połączenie w jedno tych trzech zwrotów?

Autor: Adam

Cicha noc – 35

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję każdemu, kto tylko potrafi ją zobaczyć, usłyszeć lub poczuć. Wystarczy mieć w sobie odrobinę niewinnej miłości, by każdej nocy dostać wspaniały prezent rozluźnienia, otuchy, miłości i przepięknej muzyki, która harmonizuje wszystkie sfery życia.

Autor: Ewa Damentka

Cicha noc – 34

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję rolnikom. Deszcze ustały. Cichy, spokojny wiatr tańczy po polach. Osusza je. Gdzieniegdzie widać już pierwsze kiełkujące źdźbła zbóż.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cicha noc – 33

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Muzyka dla serca, by wzrosła nadzieja. Serce ma swój rytm i muzyka też. To już mamy coś wspólnego. Teraz przychodzi jednak kolejne zauważenie: serce, rozum, dusza. Czy dla tego „tercetu” muzyka ozdrowieńcza ma być taka sama?

Serce, rozum, dusza to komplet. Czy dla tego kompletu funkcjonuje jeden rodzaj muzyki? A może każda z tych kategorii potrzebuje innych wibracji?

Wydaje się być słusznym, że dla serca, rozumu i duszy naturalną muzyką będzie życie. Ale jaka ta muzyka – życie – powinna dla danej jednostki być? Może spokojna jednostka wolałaby spokojną muzykę i odwrotnie?

Gdy życie dobierze muzykę inaczej i nie będzie już tzw. balsamu dla duszy, to jak zachowa się człowiek?

Czy człowiek może regulować swoją muzykę życia? Na pewno może! Dlaczego jednak często nie podejmuje takich prób? Czy nie potrafimy, czy nie chcemy, a może nie czujemy się dobrze umocowani? Kto ma nas umocować? Mamy przecież wolną wolę!

No tak, ale mamy także wolną wolę do uruchamiania wolnej woli lub jej nieuruchamiania. To tak, jakby unieruchomić silnik, jeszcze przed jego zapuszczeniem!

Autor: Adam

Cicha noc – 32

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję

Każdego wieczoru babcia opowiada tę baśń swoim wnukom i każdej nocy uśmiecha się, gdy zagląda do dziecięcych pokoików. Dzieci śpią spokojnie, mają rozluźnione, uśmiechnięte buzie. Babcia zamyka cichutko drzwi do ich sypialni i idzie do saloniku. Siada na swoim ulubionym bujanym fotelu. Wyciąga druty oraz włóczkę i, dziergając kolejny sweter lub chustę, rozmawia z Nocą. Wymienia się najnowszymi ploteczkami i dobrodusznie żartują z poważnych i mniej poważnych spraw. Potem babcia jeszcze raz zagląda do wnucząt i uspokojona widokiem ich spokojnego snu sama też idzie spać. Noc mówi jej „dobranoc”, otula ją, a następnie wyrusza w dalszą wędrówkę. Do kolejnych babć, dziadków i innych miłych osób, z którymi lubi spędzać czas.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Cicha noc – 30

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. A może by założyć, że smutków nie ma? Ale przecież są. To tak jakby dziecko zamknęło oczy i pomyślało, że jest niewidoczne. No to bądźmy przez chwilę dzieckiem. Takie pomyślenie już samo w sobie jest wesołe. Powszechnie wiadomo, że możemy uczyć się od dzieci. Myślimy, że dzieci się bawią, a one uczą się poprzez zabawę. Czy zabawa może być tylko i wyłącznie radosna? Czy gdy przestaje być radosna, to już nie jest zabawą?

Jak bawią się dorośli? Jak uczą się dorośli? Pewnie bardziej się bawią niż uczą. Częsty jest pogląd, że musi być wesoło. Wesoło, ale niekoniecznie mądrze. Po co ma być mądrze? Czy ktoś to sprawdzi? Dobrze, skoro nie sprawdzi, to czy mamy być w przenośni dryfującymi łódkami? Czy ludzkość to multum dryfujących łódek?

Nadzieją jest otwarcie naszych dziecięcych oczu. My, dorośli, powinniśmy otworzyć swoje dziecięce oczy. Może wtedy ludzkich smutków będzie mniej. Dlaczego zawiadamiamy, że coś zaistniało, zamiast wcześniej podjąć działania, żeby nie zaistniało? Przecież tak pragniemy poczucia sprawczości. Jest ono bardzo zdrowe dla jednostki. Może dlatego, że musimy być powołani. Ale przez kogo i do czego?

Może zatem założyć, że im mniej samodzielności, tym więcej smutków?

Autor: Adam

Cicha noc – 28

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Warunkiem jej działania jest ciemność, która powstaje, gdy słońce chowa się za horyzontem. Ciemność rozjaśniana jedynie przez księżyc i gwiazdy. Wtedy jest czas wycofania się z codziennych aktywności, czas wyciszenia i wypoczynku. Gdy człowiek wymyślił elektryczność, coraz więcej obszarów jest jasno oświetlonych i zdarza się, że ludziom myli się dzień z nocą. Miesza się czas pracy, zabawy i snu. Noc robi, co może by nam pomóc. Może my też zacznijmy sobie pomagać i wróćmy do naturalnego rytmu. Czy to jest możliwe? Mam nadzieję, że tak.

Autor: Ewa Damentka