Harfistka delikatnie – 65

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kuchni, gdzie dwie gospodynie, teściowa z synową, współgrając ze sobą i współpracując, przygotowywały potrawy na święta, które już pukały do drzwi. A że muzyka łagodzi obyczaje, panowie przychodzili do kuchni, żeby pozmywać naczynia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 64

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do serca i umysłu młodego mężczyzny zatwardziałego w swym bólu i samotności. Delikatne dźwięki instrumentu wzruszyły go. Z oczu popłynęły łzy. Pierwsze łzy od wielu lat i za nimi przyszła myśl o przebaczeniu ojcu i matce. Jego twarz pojaśniała, jakby w jednej chwili ubyło mu lat. Poczuł moszczący się w ciele spokój i otwartość na przebaczenie. Na drugi dzień po spokojnie przespanej nocy, wśród dźwięków harfy płynących z kasety, którą wielokrotnie odtwarzał, wziął telefon do ręki i zadzwonił do rodziców z zaproszeniem na obiad.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 63

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również z radia, znajdującego się w kabinie kierowcy, do pasażerów miejskiego autobusu. Na twarzach wsiadających malowało się zaskoczenie, a po chwili uśmiech i wyraz akceptacji. Jadący byli nasyceni radością i dobrą energią na rozpoczynający się dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 62

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kryjówki pod podłogą, w której zamieszkiwała sierotka Marysia i siedmiu krasnoludków. Marysia wydoroślała i nie była już sierotką, lecz królową dobrze zarządzającą krasnoludkowym królestwem. A dla zjednoczenia mieszkańców swojej krainy od czasu do czasu organizowała koncerty, na które przychodziły rzesze jej poddanych oraz mieszkańców sąsiednich królestw.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 60

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do pobliskiego oddziału psychoterapii, w którym leczono pacjentów muzyką. Delikatne muzyczne dźwięki wpływały kojąco na ich emocje. Emocje stawały się gładkie, jakby uczesane. Myśli się układały i prostowały, a pacjenci doznawali stanu odprężenia i upragnionej lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 59

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również z muszli koncertowej do najdalszych zakątków parku obsadzonego krzewami róż. Przepiękne dźwięki cotygodniowych koncertów wpływały na obfite kwitnienie różanych krzewów i na zdrowienie kuracjuszy spacerujących po uzdrowiskowym parku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 58

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do serca młodego mężczyzny kochającego harfistkę. Trzymał za nią kciuki. Ów koncert był zaliczeniem egzaminu. Gdy kobieta została nagrodzona owacjami na stojąco, cieszył się, że pokonała tremę i zaliczyła egzamin. Wieczorem oboje świętowali jej zwycięstwo.

Autor: Danuta Majorkiewicz