Jastrząb krążył – 30

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał się na kimś wyżyć. Kiedyś przelatywał nad miastem i widział, jak gołębie zanieczyszczają pomniki, samochody i ludzi, których nie lubią. Teraz chciał zrobić to samo. Był zły, bo przed chwilą zaniósł do gniazda porządną zdobycz, którą pisklaki zeżarły w ułamku sekundy, a partnerka zrobiła mu awanturę, że się za mało stara. Powstrzymał się siłą woli, choć złość go roznosiła. Na szczęście przypomniał sobie, że gołębie nie zanieczyszczają siebie nawzajem tylko obcych, więc zostawił rodzinę w spokoju i wybrał się w podróż, by sobie ulżyć.

Autor: Merlinek

Turysta przystanął zdziwiony – 10

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale nie zdążył, bo parasolką zdzieliła go jego własna żona. Wykrzykiwała przy tym słowa powszechnie uważane za obelżywe, więc mężczyzna, czerwony ze wstydu, uciekał spod „salonu żon idealnych”, a ona goniła go, wymachując parasolką. Przechodzące tamtędy kobiety patrzyły ze zrozumieniem i mówiły sobie – „To jest żona naprawdę idealna. Krótko trzyma swojego starego”.

Autor: Merlinek