Ruda wiewiórka – 14

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy nagle nadleciał jastrząb i próbował małą wiewiórkę schwytać w swe wielkie szpony. Ona jednak dostrzegła go i odskoczyła do pobliskiej dziupli. Wiedziała, że jej życie jest bezcenne i najważniejsze. Orzeszek, jak nie ten to inny, zawsze jakiś znajdzie. To jej bezpieczeństwo jest najważniejsze i musi dbać o siebie samą jak o nikogo innego.

Autor: Małgorzata

Ulice wielkiego miasta – 50

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również psy wyprowadzane na smyczy ociekały deszczem. Już widzę, jak po powrocie do domów zwierzęta otrzepią się, brudząc jednocześnie wszystko dookoła.

Autor: Małgorzata

Wakacje postanowiły odpocząć – 45

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się do salonu spa, gdzie to je rozpieszczano, a nie, jak do tej pory, one rozpieszczały innych. Zwykle wakacje rozpieszczają tłumy dzieci nad morzem i w górach, młodzież na obozach integracyjnych i dorosłych na urlopach słońcem i różnymi atrakcjami lata. Teraz to one dostały porządny masaż i kąpiel z bąbelkami. Taka odnowa biologiczna i regeneracja sił przyda się im przed kolejnym sezonem.

Autor: Małgorzata

Rozlewiska rzeki – 62

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się łosi. Zażywały kąpieli w pustym z pozoru akwenie. Taka intymność i spokój im wystarczały. Podglądać mogły je tylko ryby, ale i tak nikomu nic nie zdradzą, bo przecież ryby głosu nie mają.

Autor: Małgorzata