Drewniana łódka – 71

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce nie było widać wodorostów, które znalazły się pod wodą. Łodzią wypłynął dziadek z wnukiem, bo chciał pokazać chłopcu piękno przyrody na polskich Mazurach. Nad nimi latało stado mew, które słychać było w promieniu wielu kilometrów.

Autor: Sokolik

Drewniana łódka – 69

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce wspomniana łódź z piaszczystej plaży przeniosła się na głębszą wodę, nadal pozostając przymocowana do pala. Przypływ był łagodny, gdyż poziom wody powoli osiągał parametry stanu, jaki istniał przed suszą.

Autor: AMK

Drewniana łódka – 66

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce przestał padać wielodniowy deszcz. Zza chmur wyszło słońce. Ucieszył się wiatr. Ziemia oddawała nadmiar wody atmosferze i wokół snuły się srebrzyste mgły. Wędkarze w swych łódkach wypływali na szerokie wody. Każdy wracał z rybami, które „biorą”, gdy się wypogadza.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Drewniana łódka – 63

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce plażowicze wypoczywający w promieniach słońca zaczęli szybko zbierać swoje rzeczy, by nie dać szansy wodzie, która zabierała wszystko, co leżało na brzegu, cieszyła się zdobyczą, kołysząc ją na falach, a potem wiele kilometrów dalej wyrzucała na brzeg.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Drewniana łódka – 62

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce wszyscy miłośnicy wędkarstwa i sportów wodnych pospływali do portu, zapewniając sobie bezpieczeństwo i dobry wspólny czas przy ognisku. Wszyscy chwalili się swoimi osiągnięciami wędkarskimi i sportowymi.

Autor: Danuta Majorkiewicz