Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się łosi. Zażywały kąpieli w pustym z pozoru akwenie. Taka intymność i spokój im wystarczały. Podglądać mogły je tylko ryby, ale i tak nikomu nic nie zdradzą, bo przecież ryby głosu nie mają.
Autor: Małgorzata