Młoda kobieta – 266

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do rozświetlonej gwiazdami przestrzeni. Latające świetliki dodawały aury tajemniczości i magii, leciutkiej jak tchnienie. Rusałki pozdrawiały młodą kobietę i zapraszały do wspólnego tańca. Czas upływał, a ona czuła się wspaniale. Rano obudziła się we własnym łóżku. „Czyżby to był tylko sen?” – pomyślała, ale trudno jej było w to uwierzyć.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Młoda kobieta – 265

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali balowej, w której czekał na nią jej książę. Podeszła do niego, wyjęła z jego ręki bukiet zasuszonych róż, odgarnęła pajęczynę z jego czoła i pocałowała go w policzek. Książę ocknął się, otworzył oczy, popatrzył na nią uważnie i z ulgą w głosie powiedział: „Nareszcie przyszłaś”.

Autor: Młody Adept

Młoda kobieta – 264

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wnętrza. W środku spotkała inne anonimowe księżniczki i długo z nimi rozmawiała. Wiele się od nich nauczyła i dzięki tym rozmowom zmieniła swoje życie.

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 263

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Poczuła zdziwienie, niepokój, ciekawość… W myślach pytała samą siebie: „Co będzie zaraz? Jak postępować? Czy wybrałam dobrą drogę? Dokąd dojdę, jeśli pójdę dalej? Czy ptak wie, dokąd leci? Czy leci, żeby dolecieć? Co by było, gdyby nie padał deszcz? Są pytania i są odpowiedzi, czy wszystkie pytania należy zadać i czy wszystkie odpowiedzi poznać?”. Wkrótce uspokoiła ją myśl: „Rośniemy, każdy rośnie”.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 262

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Okazało się, ze w środku są iście pałacowe wnętrza. Ludzie spotykają się w tym klubie i raz w tygodniu swoimi strojami i zachowaniem mogą przenosić się tak jakby w czasie do innej epoki. Klub dla fascynatów baroku, renesansu itp. Dziewczyna postanowiła spróbować i zapisała się na czwartek.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 261

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej księżniczek. Zobaczyła królewnę Śnieżkę rozmawiającą z Roszpunką. Śpiąca Królewna przeglądała się w lustrze, które trzymała Elsa. Anna i Merida poprawiały swoje suknie… Pocahontas, Mulan i Arielka śmiały się. Zaskoczona kobieta zobaczyła, że do sali weszła jeszcze jedna Śnieżka, a po niej dwa Kopciuszki, trzy Meridy i jeszcze jedna Elsa, która spojrzała na nowo przybyłą i powiedziała: „Co tak stoisz? Przebieraj się szybciutko! Zaraz zaczynamy!” Moda kobieta podziękowała skinieniem głowy i wyszła z klubu. Świeże powietrze pomogło uporządkować myśli… Jeszcze raz spojrzała na szyld. „Klub Anonimowych…”, nie! – „Klub Animowanych Księżniczek – Zapraszamy”. Pokręciła głową ze zdziwienia. Uśmiechnęła się do siebie i poszła swoją drogą.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 260

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali wypełnionej dymem. W środku majaczyła postać muskularnego mężczyzny, który prowadził grupową medytację. Nowo przybyła z uwagą przyglądała się medytującym. Były tam tylko kobiety, które kiwały się z przymkniętymi oczami lub siedziały prosto i patrzyły z zachwytem na przystojnego guru. Kobieta zatrzymała się, mając świadomość, że pora dokonać wyboru – zostać na zewnątrz lub wejść do środka i zostać jedną z wyznawczyń. Zastanowiła się przelotnie, co by zrobiła prawdziwa księżniczka i już wiedziała, znalazła godne wyjście. Przeżyje „romans”, a jednocześnie zachowa cnotę duchową. Usiadła w rogu sali i zobaczyła, jak guru mierzy ją zwycięskim spojrzeniem. Kobieta zignorowała go i zaczęła medytować. Samodzielnie poprowadziła swój trans, odcinając się od jakichkolwiek powiązań z guru i innymi kobietami. Gdy skończyła, zobaczyła, że guru patrzy na nią z namysłem i zastanowieniem. Zakończył trans i zdawało się, że chciał do niej podejść, ale otoczyły go tłumnie kobiety, prosząc, by je pobłogosławił. Skorzystała z tej okazji i wyszła. Doświadczenie ją wzmocniło i pozwoliło poznać siebie. Zdecydowała, że na męża wybierze mężczyznę mniej rzucającego się w oczy. Nie zamierzała dzielić się swoim księciem z innymi kobietami.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 259

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła mnóstwo ślicznych, dorodnych dziewcząt, które czekały na swoich książąt, którzy mieli zostać im podarowani przez coś, co możemy nazwać skoncentrowanym systemem mocy metafizycznej. Dziewczyny czekały na to, co ma nastąpić. Każda była ciekawa, jak będzie wyglądał jej książę, którego otrzyma. Nagle wreszcie otworzyły się drzwi, które tak naprawdę nie istniały. Trochę przypominały drzwi w starych blokach mieszkalnych, lecz były bardziej wykwintne z wyglądu. Przez te drzwi przechodzili książęta i ustawiali się równo w szeregu. Nie każdy miał ze sobą białego rumaka. Niektórzy mieli auta, a inni wielbłądy lub motor. Każdy z nich miał niewyczerpany, samoodnawiający swoją zawartość, portfel, który pojawiał się na jego życzenie. Księżniczki przechadzały się po sali i starannie wybierały książąt. Potem razem z nimi wracały do swojego świata.

Autor: AMK

Młoda kobieta – 258

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, gdzie był bal przebierańców. Jedni przebrani byli za klaunów, którzy skrzeczeli jak wrony, inni za bohaterów różnych filmów. Wielkie wejście chciał zrobił człowiek przebrany za supermena, który jednak potknął się o własną pelerynę, i podarł kostium, odsłaniając swoje genitalia. Kobieta biegnąca mu z pomocą tak się przejęła, że ze śmiechu się posikała. Ubaw był niesamowity.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 257

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do baśniowej krainy. Trafiła do ogrodu otaczającego pałac księżniczek. Wszystkie księżniczki z całego kraju były tu przysyłane, żeby mogły zaprzyjaźnić się ze sobą. Poza tym odbywały właściwą edukację i poznawały odpowiedniego mężczyznę, z którym wiązały się na całe życie.

Kobietę potraktowano jak prawdziwą księżniczkę przybyłą z odległej krainy. Ubrano ją w piękne stroje, karmiono, uczono i zapoznano z odpowiednim księciem. W pewnej chwili przechodziła przez drzwi prowadzące do sali jadalnej i, zamiast wejść do niej, wróciła z powrotem do swojego świata. Znowu stała przed lokalem „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Nacisnęła klamkę, drzwi były zamknięte. Zawiedziona odwróciła się i zobaczyła swojego księcia stojącego obok. „Chyba wiesz, że powędruję za tobą nawet na koniec świata?” – zapytał. Uśmiechnęła się do niego i wzięła za rękę. Odtąd wspólnie wędrowali przez życie, a żyli długo i szczęśliwie.

Autor: Ewa Damentka