Młoda kobieta – 276

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pracowni krawieckiej.

– Dzień dobry kochaniutka – przywitała ją sympatyczna starsza pani z centymetrem krawieckim zawieszonym na szyi.

– Dzień dobry, słyszałam, że pani szyje suknie dla anonimowych księżniczek.

– Oczywiście

– Chciałabym zamówić dla siebie. Przyznam, ze jestem w pilnej potrzebie, na kiedy mogłaby być gotowa?

– Za kilka dni będą nowe suknie, również te na zamówienie, ale…., zdaje się, że ma pani typową, wręcz modelową sylwetkę, może zainteresuje panią któraś z gotowych kreacji?

Staruszka gestem dłoni pokazał wnętrze pracowni. Wszędzie, gdzie tylko to było możliwe zawieszono na wieszakach komplety: żakiety przykrywające rozkloszowane, uszyte ze sztywnego materiału spódnice-bombki. Kobieta uznała, że te spódnice prawdopodobnie sięgają do kolan.

– Mmmm, hhmmmm – młoda kobieta nie potrafiła początkowo wydobyć z siebie dźwięku, potem popatrzyła na krawcową i wyjąkała – ale…, to chyba strasznie pogrubia…

Staruszka przyglądała się jej z delikatnym rozbawieniem i nacisnęła przycisk dzwonka. Szybko zjawiła się modelka. Miała na sobie kreację z żakietem i sztywną spódnicą-bombką – rzeczywiście mocno pogrubiającą.

Klientka przyglądała się jej z jawnym przerażeniem.

Modelka zdjęła żakiet i odsłoniła sukienkę, która miała spódnicę-bomkę na dole i ciekawą górę pasującą do balowej sukni. Następnie modelka odpięła kilka guzików w pasie i dół sukienki, przyczepiony do tego pasa, opadł, a klientka mogła teraz podziwiać bogatą, przepiękną suknię – lśniącą, błyszczącą, szeleszczącą, wyglądającą dokładnie tak, jak suknia balowa wyglądać powinna.

Młoda kobieta patrzyła jak oczarowana, po czym zerknęła przepraszająco na starą krawcową i uśmiechnęła się z ulgą. Przejrzała dostępne wzory, obejrzała gotowe kreacje. Jedną suknię kupiła od razu. Dwie kolejne zamówiła.

Z radością i satysfakcją pomyślała o nadchodzących balach. Na każdym z nich będzie miała dobre wejście! Na oczach zebranych z Kopciuszka przeobrazi się w prawdziwą Księżniczkę!

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 275

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Znalazła się w pracowni makijażu. Zobaczyła napis na lustrem: „Z każdej kobiety zrobimy księżniczkę. Makijaż jak z bajki za przystępną cenę”. Usiadła na fotelu i oddała się w ręce profesjonalistek.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 274

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata fantazji. Zanurzyła się w nim. Pełno tam było magii, dzielnych rycerzy, pięknych księżniczek. Miło być jedną z nich.

Mama skończyła opowiadać bajkę i z czułością popatrzyła na swoją małą córeczkę, która właśnie zasnęła. Miała rozluźnioną, uśmiechniętą buzię.

„Dobranoc moja księżniczko, życzę ci słodkich snów” – pomyślała mama, a księżyc za oknem zamrugał, dając sygnał, że ona też może zasnąć, bo teraz on zaopiekuje się jej córeczką i zadba, by miała dobre, leciutkie i pogodne sny.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Młoda kobieta – 273

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Znalazła tam Komnatę Przeznaczenia. Weszła do niej o poprosiła o pomoc i mądrość życiową. Biorąc powyższe pod uwagę Komnata przedstawiła jej opowieść biograficzną o losach jej babuni…

Była to fascynująca historia…

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 272

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Księżniczek było z dziesięć. Młodsze i starsze, wszystkie ciekawe… ciekawe co dalej. Ta niepewność i oczekiwanie w oczach. Każda chciała wiedzieć, co będzie dalej. Czy jakiś książę się pojawi, albo chociaż ochmistrzyni?

Autor: Patisonek

Młoda kobieta – 271

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do biblioteki pełnej książek i drobinek kurzu tańczących między półkami.

Wszystkie tomy jakie obejrzała poświęcone były księżniczkom – jak zostać księżniczką, jak nią być, co robić jako księżniczka… Kobieta założyła konto czytelnika, wybrała kilka książek i wypożyczyła je. W domu przeczyta je dokładnie i pewnie wróci po kolejne, bo zaczął interesować ją ten temat.

Autor: Zyta

Młoda kobieta – 270

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, bo poszukiwała swojego Księcia z Bajki. Nie znalazła go w Klubie Anonimowych Księżniczek, więc szukała dalej tak usilnie, że zwiedziła wszystkie znane krainy. Trochę zniechęcona wróciła do domu, żeby trochę odpocząć oraz zastanowić się, co dalej ma robić. I wtedy nieoczekiwanie znalazła swojego księcia! Okazało się, że mieszkał „dwa zamki dalej”. Taka oto jest siła przeznaczenia.

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 269

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W klubie było kilka dziewczyn ubranych w tiulowe sukienki. Była tam ogromna przebieralnia. Na każdym wieszaku wisiały balowe kreacje – sukienki z najróżniejszych materiałów. Każda kobieta mogła tu przyjść i za opłatą wypożyczyć sobie suknię na jeden dzień. Za dodatkową opłatą mogła również otrzymać randkę z przystojnym mężczyzną. Nie skorzystała z tej oferty.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 268

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Nie spodziewała się niczego nadzwyczajnego, ale jednak ciekawość zwyciężyła. Gdy tylko weszła, zobaczyła, że jest sama. Czyżby tylko ona potrzebowała swojego pałacu?

Autor: Patisonek

Młoda kobieta – 267

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do chatki Baby Jagi. W środku zobaczyła wiele klatek z uwięzionymi kobietami.

– A ty kto? Do klubu księżniczek przyszłaś? – usłyszała napastliwy głos.

– Nie, ja… pracy szukam…

– To dobrze, księżniczek mam już dużo. Zgłodniałam. Szykuj ogień w piecu, zaraz którąś upieczemy. A przedtem ją wypatroszysz i nasmarujesz przyprawami. Do środka włożysz trochę jabłek, znajdziesz je w sadzie.

Moda kobieta schyliła głowę i, zbierając szczapy z podłogi, zastanawiała się, jak pomóc uwięzionym dziewczynom. Zapytała:

– A skąd wiesz, że to księżniczki?

– Same mówiły.

– Żadna nie ma korony.

– To nie ma znaczenia. Głodna jestem. Jak mówiły, że księżniczki, to zapłacą za to własną głową.

Uwięzione kobiety zaczęły krzyczeć: „Ja chcę do pracy”, „Żartowałam”, „Nie jestem księżniczką”…

Baba Jaga zatkała sobie uszy, wypuszczając przy tym pęk kluczy, które trzymała w ręku. Spadły z brzękiem na podłogę. Nowo przybyła je podniosła i szybko otworzyła klatki z uwięzionymi kobietami. Te otoczyły Babę Jagę i wepchnęły do jednej z klatek. Starannie zamknęły drzwi.

– Co teraz robimy? – zapytała jedna z oswobodzonych.

– Nie wiem, Wasza Książęca Mość – z ukłonem odpowiedziała nowo przybyła.

– Darujmy jej życie i wracajmy do domu – zaproponowała jedna z księżniczek.

– Do więzienia z nią – krzyknęła inna.

– Nie! – stanowczo zaprotestowała kolejna księżniczka – Należy się jej szacunek. Nauczyła nas pokory. Nie możemy się mścić.

Słysząc to, Baba Jaga zamieniła się w białego ptaka, który wyleciał z klatki, a następnie w dobrą wróżkę.

– Moje drogie wracajcie do domów, lekcję zakończyłyście pomyślnie.

Machnęła swoją różdżką i księżniczki zaczęły znikać. Po chwili zniknęła również chatka Baby Jagi, a młoda kobieta znów stała przed lokalem z szyldem „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Szyld rozwiał się, lokal zniknął. Przed nią była tylko ściana domu. Ściana między księgarnią a apteką. Po prawej stronie za apteką był bank, a po lewej – za księgarnią – była mała kawiarenka. Weszła do niej na kawę i szarlotkę. Chciała ochłonąć po tej niezwykłej przygodzie.

Autor: Jęczyduszka