Na marmurowym blacie – 111

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty skrywają wiele bolesnych tajemnic. Właśnie z tego powodu rzadko do niej zaglądam. Mam wrażenie, że jestem jedną z niewielu osób, którym księga pokazuje te tajemnice. Jej opowieści bardzo mnie bolą, a jeszcze nie wiem, co mam z nimi zrobić. A może wiem, tylko nie mam odwagi tego zobaczyć? Sama nie wiem, co o tym myśleć. Księga zaczyna mi się śnić, jakby mnie przyzywała. Może już czas, żeby znowu do niej zajrzeć i tym razem przeczytać od deski do deski?

Autor: Jęczydusza