Drewniana łódka – 57

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce dał łodzi możliwość wpłynięcia głęboko do laguny…

Gdy tylko osiadła na mieliźnie, wyskoczyła z niej para młodych podróżników i urzekła się pięknem otaczającej ich przyrody…

Byli tak szczęśliwi i zachwyceni, że zapomnieli momentalnie o swojej długiej podróży.

Morał z tego taki: Trzeba umieć się cieszyć tym, co daje los.

Autor: Jan Smuga

W samo południe – 54

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament, który dawał życiodajną siłę i energię, a także mocno świecił.

Kostka owa tak silnie przyciągała uwagę każdego podróżnika, iż zdawało się, że jest widoczna z drugiego końca pustyni.

Mając powyższe na względzie, pytanie jest następujące: Jak szybko mogę ją odnaleźć?

Autor: Jan Smuga

Harfistka delikatnie – 55

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do tłumów zgromadzonych na zewnątrz. Koił zmysły, dawał poczucie bezpieczeństwa, nadzieję oraz pewność swą dźwięcznością. A sama harfistka zamieniała smutny żywot ludzki w stan wręcz ekstatyczny. Oto jest potęga harfy.

Autor: Jan Smuga