W mchu i paproci – 16

W mchu i paproci leżało stare drewniane krzesło. Jedną nogę miało wyłamaną. Mimo że zdawało się być bezużyteczne, wyglądało, jakby tu właśnie miało być. Niczym wrak statku, majestatycznie spoglądało z góry na mech i paprocie. Promienie słońca filtrowały jego szkielet, rzucając zjawiskowe cienie. Wyłamana noga leżała na mchu pod paprociami. Przypominała tratwę ratunkową unosząca się na zielonej fali.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 12

W mchu i paproci leżało dużo ciekawych przedmiotów. Wróżki wyprawiły przyjęcie i zgromadziły wszystko, co w tym celu potrzebne. Zaprosiły mnóstwo przyjaznych stworzeń do wspólnej zabawy. Przestrzeń rozświetlały lampiony, które gospodynie przyjęcia starannie przygotowały. W powietrzu unosił się cudny zapach pyłków kwiatowych rozpylonych specjalnie na tę okoliczność. Na stole z kory drzewa stał słój miodu i mnóstwo innych pożywnych potraw. Parkiet z mchu był mięciutki, a łodygi paproci kojąco kołysały się na głowami leśnych istot. Zaczęła się zabawa, która na długo wprawiła zebranych w szampański nastrój.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 8

W mchu i paproci leżał żuk. Właściwie spał, a kiedy się obudził, nie mógł wstać, ponieważ leżał na plecach. Przebierał nóżkami, ale wtedy zapadał się w mech niczym w bagno. Robił, co mógł, jednak nie na wiele się to zdało. Wtedy znieruchomiał. Bardzo chciał się wydostać, tylko nie wiedział jak. Wzeszło słońce i osuszyło z porannej rosy mech i paprocie. Pod wpływem promieni słonecznych mech wyprężył się niczym płuca, które nabierają powietrza. Żuk sturlał się z mchowej górki i ruszył przed siebie.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 2

W mchu i paproci leżały złote monety. Dostrzegły je sroki. Każda z nich złapała jedną i odleciały w różne strony. Została tylko pojedyncza moneta. Pozostałe szybowały w dziobach ptasich, nie wiadomo dokąd. Jedne sroki zatrzymały się bliżej, inne leciały dalej. Monetę, która została w mchu znalazł chłopiec. Zaniósł ją do domu i włożył do szuflady.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spoważniał – 24

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą śledził ptaszka siedzącego na gałęzi tuż za jego oknem. Zdawało mu się, że ptaszek ma mu w jakiś sposób coś przekazać Patrzył, jak lekko podskakuje na gałęzi i wpatruje się w niego z ciekawością. Poczuł błogość. Liczył się tylko on i ptaszek. Kiedy towarzysz odfrunął, mężczyzna wrócił do swojego życia. Z jakiegoś powodu było ono lepsze niż przed spotkaniem z latającym przyjacielem.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spoważniał – 19

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyjrzał się sobie. Po raz pierwszy wyraźnie zobaczył, co stoi mu na przeszkodzie do bycia spokojnym i naprawdę szczęśliwym. Nie spodobało mu się to. Z ufnością jednak to przyjął i postanowił zrobić coś, na co wcześniej nigdy nie wpadł. Odetchnął z ulgą, kiedy powoli zaczął napełniać go upragniony spokój.

Autor: Gwiazdeczka