Ruda wiewiórka – 39

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy pomyślała, że ma już dość szukania, dość orzechów i dość bycia wiewiórką. Wolałaby być wilkiem i niczego się nie bać. Chciałaby móc polować na inne zwierzęta i nie szukać schronienia dla głupich orzechów.

Jak pomyślała, tak się stało. Była wilkiem. Na początku poczuła się tak pełna mocy i siły, że biegła biegła przez las jako wilk, ile sił. Po jakimś czasie poczuła przejmujący głód. Rozglądała się za jakimś pożywieniem. Okazało się, że to nie może być tak łatwe, jak myślała. Za każdym razem, kiedy zobaczyła jakieś zwierzątko, nie potrafiła go zaatakować, zabić i zjeść. Zrozpaczona pomyślała, że życie wiewiórki jednak było o wiele fajniejsze.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 22

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził eliksir szczęścia. Był on ukryty w buteleczkach starannie owiniętych w płótno. Do kogo miał trafić załadunek, nikt nie wiedział.

Auto jechało przed siebie i mam nadzieję, że eliksiru wystarczy dla wszystkich istot na Ziemi.

Autor: Gwiazdeczka

Jabłonka uginała się – 46

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na swoją kolej, kiedy zostaną zerwane i włożone do koszyka. Były podekscytowane czekającą je przygodą. Dokąd trafią i czym będą w przyszłości? Może składnikiem szarlotki albo musem jabłkowym? Może któreś z nich ktoś zje na surowo? Inne zgubi się w transporcie i wpadnie do rzeki? Jeszcze inne wyruszy w podróż do innego kraju?

Tak wiele możliwości i niespodzianek. Jabłka rumieniły się na samą myśl o opuszczeniu drzewa.

Autor: Gwiazdeczka

Ruda wiewiórka – 35

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy dostrzegła drewniany domek w oddali. Dom z pewnością zamieszkiwali ludzie, ale mimo tego wiewiórka pobiegła w tamtym kierunku. Gdy była bliżej zobaczyła małego chłopca. Siedział na krześle, podpierając rękę na parapecie, i patrzył w dal. Koło niego stała miska pełna orzeszków. Naprzeciwko domu rosło piękne drzewo z dużą dziuplą. Wiewiórka wdrapała się na drzewo i ukryła orzech w dziupli. Potem pobiegła w stronę chłopca i wskoczyła na parapet. Chłopiec był zachwycony i podał wiewiórce orzeszek. Po kilkunastu kursach dziupla była ich pełna. Wiewiórka i chłopiec promienieli ze szczęścia.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 9

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził krowy do miejsca, w którym spokojnie zakończą swój żywot. Krowy nie wiedziały, dokąd jadą. Były przestraszone, ponieważ do tej pory nikt nie traktował ich dobrze. Kiedy dotarły na miejsce, bały się wyjść z tego pojazdu. Ktoś je jednak do tego zachęcił. Zobaczyły piękną łąkę i inne krowy. Dotknęły ziemi i były szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka

Ruda wiewiórka – 31

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy nagle zapomniała, czego szuka i kim jest. Obok przechodził borsuk i widząc zdezorientowaną wiewiórkę, zapytał, czy może jakoś pomóc. Ta czuła się nieswojo i nie wiedziała, jak sformułować pytanie. Borsuk przysiadł i powiedział, żeby zaczęła spokojnie oddychać, a on poczeka, jak będzie spokojniejsza.

Po chwili wiewiórka doszła do siebie i ze zdumieniem odkryła, że wróciła jej pamięć. Opowiedziała borsukowi, co jej się przydarzyło, a ten uśmiechnął się i ucieszył, że wszystko wróciło do normy. Wiewiórka podziękowała mu za jego życzliwość i pomoc w powrocie do rzeczywistości.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 2

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził skrzynię pełną skarbów. Diamenty, złoto, drogocenne relikwie. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że taki gruchot wiezie tak cenny ładunek. Pojazd przemierzył kawał drogi, żeby dotrzeć do celu. Zatrzymał się przed tajemną grotą. Skrzynia została wniesiona do skarbca. Kto wie, może kiedyś ją znajdą.

Autor: Gwiazdeczka

Jabłonka uginała się – 42

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż spadną na miękka trawę.

Jabłonka była już zmęczona dźwiganiem tych owoców. Była dumna ze swojego dorobku, ale wiedziała, że nadszedł czas, aby jej gałęzie odpoczęły po tak długim wysiłku.

Być może kolejnej jesieni ponownie ugnie się pod ciężarem jabłek, ale teraz chciała rozprostować liście i spojrzeć na słońce. Cieszyć się lekkością i czekać na zdrowy zimowy odpoczynek.

Autor: Gwiazdeczka

Ruda wiewiórka – 26

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy ze zdziwieniem odkryła, że orzeszek zamienił się w filiżankę z porcelany. Wiewiórka stanęła jak wryta. Zastanawiała się, jak to możliwe i do czego mogłaby jej służyć filiżanka. Usłyszała jakieś odgłosy dobiegające z lasu. Pobiegła w ich kierunku zaciekawiona. Zobaczyła stół zastawiony przysmakami i dwie wiewiórki krzątające się wokół. Na środku stołu stał samowar z gorzką herbatą. Podbiegła do stołu i postawiła na nim filiżankę. Dwie wiewiórki jakby czekały na gościa. Napełniły filiżankę herbatą i popijały wywar, przekazując sobie filiżankę z łapek do łapek i zagryzając orzeszkami ze stołu.

Autor: Gwiazdeczka