Mężczyzna spoważniał – 5

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się swoim dzieciom. Kiedyś nie chciał być ojcem. Myślał, ze ojcostwo go przerośnie, a poza tym chciał, żeby świat kręcił się wokół niego. Nie chciał dzielić tego przywileju z innymi.

Teraz, patrząc na swoje dzieci, dziwił się, jak szybko i łatwo zmieniły się jego wartości, przekonania i i priorytety. Przyglądając się swoim pociechom, czuł, że dla nich mógłby przenosić góry lub zbudować świat na nowo. Dzieci stały się jego największym skarbem, o który dbał wspólnie z żoną. Za nic nie chciałby wrócić do kawalerskich czasów.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spoważniał – 1

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się kolejnemu uczniowi. Nowy geniusz, przed którym świat stoi otworem, a matematyka, fizyka i chemia otwierają swoje tajemnice… Mężczyzna zamyślił się i pomyślał o sobie samym sprzed wielu lat. Też był młody i obiecujący… Otrząsnął się szybko. No cóż, trzeba wziąć się do roboty i pomóc kolejnemu uczniowi, żeby też mu się udało. Świat potrzebuje geniuszy, którzy wierzą we własne możliwości…

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Żabka wskoczyła do stawu – 25

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd mogła podziwiać staw w całej jego okazałości. Urodziła się tu i wzrastała. Staw był dla niej całym światem – potężnym zbiornikiem wodnym, który karmił, chronił i umożliwiał pływanie w nim oraz leżenie na liściach wodnych lilii. Czegóż chcieć więcej? Żabka bardzo cieszyła się i doceniała to, co ma. Każdego dnia wdrapywała się na liść lilii, by napawać się swoim szczęściem.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 39

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która pięknie śpiewała. Ludziom wydawało się to niezwykłe, wręcz dziwaczne i sądzili, że nie można tej wodzie zaufać. Nawet nie wiedzieli, co tracą, ale to już zupełnie inna historia…

Autor: Ewa Damentka

Żabka wskoczyła do stawu – 21

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd na główkę wskoczyła do wody. Podpłynęła do brzegu. Skoczyła na stary pień, pohuśtała się na pnączach, wróciła do stawu i znów wdrapała się na liść lilii. Była z siebie bardzo zadowolona. Miała dobry czas. Jeszcze tydzień systematycznych treningów i może wreszcie uda się jej zwyciężyć w corocznych żabich igrzyskach.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 35

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która budziła respekt. W momencie, gdy ktoś chciał napić się jej, zadawał sobie pytanie, czy jest tego godny. Jeśli pomyślnie przeszedł tę pułapkę, pojawiała się kolejna myśl, że woda życia może wprowadzić wiele zmian w jego życiu. Niepokojących zmian. Każdy kto przeszedł test i odważył napić się tej wody, dostawał wielką nagrodę. I to był test trzeci, Ci którzy jej nie udźwignęli, zapominali, jak wrócić do domu i błąkali się po lesie bez celu. Ci którzy przyjęli nagrodę z prostotą i czystym sercem, wracali do domu i pielęgnowali zdrowe życie i zdrowe nawyki.

Autor: Ewa Damentka

Żabka wskoczyła do stawu – 13

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd była dobrze widoczna dla wszystkich młodych kawalerów w okolicy. Każda z żabek chciała zająć miejscówkę na tym liściu lilii. Dziś ona była pierwsza, więc liść należy do niej. Przez cały dzień może na nim prezentować swoje wdzięki, mając nadzieję, że jakiś kawaler do niej przypłynie.

Autor: Ewa Damentka