Młoda kobieta – 257

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do baśniowej krainy. Trafiła do ogrodu otaczającego pałac księżniczek. Wszystkie księżniczki z całego kraju były tu przysyłane, żeby mogły zaprzyjaźnić się ze sobą. Poza tym odbywały właściwą edukację i poznawały odpowiedniego mężczyznę, z którym wiązały się na całe życie.

Kobietę potraktowano jak prawdziwą księżniczkę przybyłą z odległej krainy. Ubrano ją w piękne stroje, karmiono, uczono i zapoznano z odpowiednim księciem. W pewnej chwili przechodziła przez drzwi prowadzące do sali jadalnej i, zamiast wejść do niej, wróciła z powrotem do swojego świata. Znowu stała przed lokalem „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Nacisnęła klamkę, drzwi były zamknięte. Zawiedziona odwróciła się i zobaczyła swojego księcia stojącego obok. „Chyba wiesz, że powędruję za tobą nawet na koniec świata?” – zapytał. Uśmiechnęła się do niego i wzięła za rękę. Odtąd wspólnie wędrowali przez życie, a żyli długo i szczęśliwie.

Autor: Ewa Damentka

Turysta przystanął zdziwiony – 39

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale przeszkodził mu w tym stary znajomy, który zaproponował, że razem wejdą do salonu.

W środku była restauracja, a obok niej sala wystawowa. Goście restauracji do jakiś czas odchodzili od stolików i szli do sali wystawowej. Tam wybierali sobie jakiś podest i zastygali w bezruchu, upodobniając się do rzeźb. Niektórzy, na większych podestach, odgrywali sceny figuralne. Turysta rozpoznał niektóre z nich – „Porwanie Europy”, „Szał uniesień”, „Narodziny Wenus”…

Turysta zapytał kelnera, czemu restauracja nazywa się tak dziwnie. W odpowiedzi usłyszał, że mieszkańcy tego miasta lubią malarstwo i teatr, więc bawią się w odgrywanie różnych scenek. A przy okazji prezentują swoje wdzięki. Wielu bywalców restauracji zakochuje się w sobie. Prawie co tydzień jest nowy ślub. A nazwa? Jest po to, by przyciągać klientów. Spełnia swoje zadanie, bo coraz więcej osób tu zagląda.

Kelner zaproponował, by turysta rozejrzał się wśród znajdujących tam kobiet, zwłaszcza że kilka z nich wysyłało już sygnały, że z chęcią by go poznały. Turysta grzecznie podziękował i zamówił obiad. Pozostał przy swoim stoliku, a rozmawiając ze znajomym, dyskretnie obserwował, co działo się w sali wystawowej. Pomyślał, że kiedyś zaprosi swoich przyjaciół. Może jak będą w większej grupie, to odważy się wypróbować wszystkie możliwości, jakie daje „salon żon idealnych”.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 20

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która miała prawdziwą moc. Ci, którzy przybywali do źródła, tracili odwagę w obliczu tej potęgi. Często paraliżował ich strach. Tylko niektórym źródło pozwalało napełnić wodą naczynia, które ze sobą przynieśli.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 16

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która budziła respekt. Źródło życia to legenda, mało kto wierzył, że do niego dotarł. A ci, co uwierzyli, zwykle bali się ingerować w przeznaczenie. Czy mieli rację? Nie wiem…

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 13

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która potrafiła odwracać czas. Ludzie, którzy jej skosztowali, młodnieli, przypominając sobie swoje postawy, wybory, a przede wszystkim intencje, jakimi się kierowali w życiu. Następnie w ciągu kilku chwil wracali do swojego normalnego wieku. Niektórzy z nich wyglądali i zachowywali się tak samo, jak przed napiciem się tej wody. Inni wyglądali znacznie gorzej, jakby wiek odcisnął na nich głębokie piętno. Tylko nieliczni świecili własnym blaskiem i robili wrażenie młodszych i zdrowszych. Nikt nie wiedział, czemu takie procesy zachodziły. Zwierzęta były bezpieczne, tylko ludzie mogli się zmieniać, pod warunkiem, że pili wodę dopiero co zaczerpniętą ze źródła. Legendy o tej wodzie przyciągały śmiałków i odstraszały wątpiących, jednak co roku przynajmniej kilka osób odważało się odwiedzić to źródło.

Autor: Ewa Damentka

Turysta przystanął zdziwiony – 34

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale szybko się rozmyślił. Sądził kiedyś, że ideałów nie ma. Teraz jednak zaczął się zastanawiać, czy z dystansem podejść do nazwy salonu, czy na poważnie. Może jednak ideały istnieją. Idealna żona… czy może być prawdziwa? Potrząsnął głową, jakby chciał przegonić natrętne myśli: „No cóż, być może żona może być idealna, ale ja nie jestem. Byłyby tarcia z tego powodu”. Oczyma wyobraźni zobaczył twarz swojej narzeczonej i uznał, że daleko jej do ideału, ale za to mają więź, która pozwala im wybaczać sobie wzajemnie własne niedoskonałości. „Po co szukać dziury w całym? Wystarczy mi to, co mam” – pomyślał i żwawym krokiem ruszył dalej.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 254

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata Bolka i Lolka. Zamieniła się w nim w małą dziewczynkę i wspólnie z chłopakami zwiedzała Dziki Zachód, i przeżywała rozmaite przygody.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 10

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która miała niezwykły wygląd. Była przejrzysta, ale migotały w niej gwiazdeczki i unosiły się małe bąbelki. Ci, którzy odważyli się napić tej wody, byli nagradzani gwiazdeczkami nadziei i bąbelkami delikatnej radości. Jednak trudno było opowiedzieć innym o tych doznaniach. Więc zatrzymywali je dla siebie i czasami przyprowadzali bliskich, żeby dać im szansę skosztowania tej wspaniałej wody.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 6

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która zmniejszała chciwość i żądzę posiadania. Ludzie, którzy skosztowali wody z tego źródła zaczynali doceniać to, co sami osiągnęli i to, co uzyskali od ludzi i świata. W ich sercach rozlewała się wdzięczność, a chciwość znikała z ich życia. W związku z tym nie wszyscy mieli odwagę, by napić się tej wody. Bali się zmian, ale jednak skrzętnie notowali w pamięci drogę, która prowadziła do tego źródła. Kto wie, może jeszcze się przyda…

Autor: Ewa Damentka

Turysta przystanął zdziwiony – 30

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale widział tylko swoje odbicie. Szyba była jak lustro. Wyciągał szyję, łudząc się, że jednak coś zobaczy.

– Czemu nie wejdzie pan do środka? – usłyszał za sobą rozbawiony kobiecy głos.

– Tak odważny to ja nie jestem – wyjaśnił.

Gdy zobaczył jej zdziwione spojrzenie, ukłonił się szybko i uciekł.

„No, no” – pomyślała – „pierwszy szczery mężczyzna, jakiego spotkałam”. Pokręciła głową i uśmiechnięta weszła do salonu żon idealnych.

Autor: Ewa Damentka