Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały jak modelki na wybiegu na koronę miss. Każdy owoc myślał, że jest najpiękniejszy i wyjątkowy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały jak modelki na wybiegu na koronę miss. Każdy owoc myślał, że jest najpiękniejszy i wyjątkowy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która była nauczycielem. Pomagała swoim uczniom poznać i zrozumieć siebie. Patrzeć pozytywnie na świat i na siebie samego. Uczyła odnajdywać silne strony własnej osobowości, tak że każdy jej uczeń mógł być swoim własnym architektem i budowniczym. A Merlin wspomagał ją swoją dobrocią i sympatią.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zupełnie nie myślała o sobie samej. Rybka-altruistka. Merlin zaczął się martwić o jej zdrowie, więc zamienił ją w kwiat rosnący w pięknym zaczarowanym ogrodzie. Kwiat, o który się troszczono i pielęgnowano, a on przynosił ludziom radość swym pięknem.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż słońce zajdzie za chmury, bo dość miały solarium i uznały, że są wystarczająco rumiane.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy ujrzała na gałęzi młodą wiewiórkę. Skoczyła w jej pobliże. Potem z gałęzi na drugą gałąź. Mała skoczyła za nią i podpatrywała starszą koleżankę, która cieszyła się, że mała wiewiórka jest chętna do nauki. Potem ruda wiewiórka skoczyła z drzewa, wróciła w miejsce, gdzie zostawiła orzeszek i schowała go w wysokich trawach.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która miała ogromny dylemat. Ze swoimi życzeniami zwracała się do niej „księżniczka”, która była pełna pychy i pogardy dla ludzi. Chciała mieć dom i przyjmować w nim gości, ale myśl o pracy budziła w niej złość. Chciała dostać służących-niewolników spełniających jej zachcianki i rozpieszczających ją. Merlin postanowił pomóc Złotej Rybce swoją dobrocią, którą rozsiewał w sercu „księżniczki”. I wnet sama zaczęła pracować. Zaczęła wszystko robić z własnej i nieprzymuszonej woli.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy w pobliżu zobaczyła człowieka wyposażonego w profesjonalny aparat fotograficzny. Działając w przemyślany sposób, wzięła orzeszek w pyszczek. Machnęła puszystym ogonkiem w prawo, w lewo i długimi susami pobiegła w stronę pobliskiego budynku. Sprytnie wspięła się po jego ścianie, wysoko pod okap dachu, Mężczyzna fotografował ją. Czuła się jak modelka na wybiegu. W czasie pozowania spostrzegła kryjówkę na swój orzeszek. Gniazdo jaskółek, które odfrunęły na zimę.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która chciała odpocząć. Wyskoczyła z wody. Ułożyła się na kładeczce, by chwilkę odpocząć. A Merlin wyciszył wody i uspokoił wiatr. Złota Rybka zasnęła i śniła o Złotym Księciu.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy spostrzegła pień ściętej sosny. Skoczyła na niego i położyła na nim orzeszek. Nikt nie zagrażał jej zdobyczy. Swoimi bystrymi oczami spenetrowała teren wokół. W pobliżu znalazła kilka ptasich budek opuszczonych przez ptaki z końcem lata. Skakała, z wdziękiem machając ogonem, i znosiła do nich orzeszki. Miała w nich kryjówki na swe zapasy i ciepły dom na zimowe dni.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na małego robaczka pełzającego po gałęzi i zastanawiały się, w którym owocu zamieszka. Chciały się nim zaopiekować, by nie był bezdomny.
Autor: Danuta Majorkiewicz