Słońce wyszło zza chmur – 28

Słońce wyszło zza chmur po deszczowych dniach i ogrzewało ziemię. Wszystko dookoła rozkwitało. Drzewa, krzewy i kwiaty. Ludzie zdejmowali ciepłe ubrania. Odczuwali radość i lekkość.

Na jednym z kwiatów siedział kolorowy motyl. Roślina uginała się z wdziękiem, kołysząc go. Całą sytuację obserwował zmęczony mężczyzna powracający po pracy do domu. Wdzięk i lekkość motyla opanowała jego ciało. Radosny i rozluźniony poszedł dalej, ciesząc się i obserwując chmury, które przeganiał wiatr. Po powrocie do domu wziął swój tajemny zeszyt i napisał w nim opowiadanie o wiośnie.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 51

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył archiwalne półki. Na nich całe mnóstwo skoroszytów pełnych dokumentów. Postanowił je stopniowo badać. Uprzątnąć chaos, jaki tam panował. Zrozumiał, że archiwista jest zawodem przyszłości. Lęk przed utratą pracy minął.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 50

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wnętrze serca pełnego emocji z przeszłości. Już wiedział, skąd wzięły się ciężary w jego sercu, obkurczone oskrzela, ciężki oddech i tak mało sił życiowych. Podjął decyzję. Z zapałem wziął się do pracy nad sobą. Odnajdywał emocję po emocji. Zgadzał się na każdą z nich i akceptował. Zmniejszał ich wagę. Czuł się coraz lepiej, aż przyszło uzdrowienie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Drewniana łódka – 59

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce mógł zagrozić jej bezpieczeństwu. Duża łódź motorowa przepłynęła koło drewnianej łódki, pozostawiając za sobą duże fale, lecz wędkarz płynący nią wykazał się wiedzą i trzeźwością umysłu, ustawiając łódkę dziobem do fal. Dzięki temu uratował ją przed zatonięciem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 60

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do pobliskiego oddziału psychoterapii, w którym leczono pacjentów muzyką. Delikatne muzyczne dźwięki wpływały kojąco na ich emocje. Emocje stawały się gładkie, jakby uczesane. Myśli się układały i prostowały, a pacjenci doznawali stanu odprężenia i upragnionej lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz