Turysta przystanął zdziwiony – 12

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale uznał po chwili, że ma żonę wystarczająco dobrą i subtelnie się uśmiechając, pomyślał o niej, o opiekunce domowego ogniska.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 59

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył świat, którego dotąd nie znał. Barwny, szczęśliwy świat. Pełen światła i dobrej energii, harmonijny. Smutek, który mu towarzyszył przez całe życie opuścił jego serce. Mężczyzna wszedł w ów piękny świat. Umościł się w nim i został, dzieląc się z nim swoją energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turysta przystanął zdziwiony – 7

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale szybko odważył się i wszedł do środka. W salonie było sporo kobiet. Popatrzył na nie i po chwili wyszedł. Doszedł do wniosku, że miłość jego życia czeka na niego gdzie indziej i wnet ją spotka.

dla Jurka napisała Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 58

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył młodego chłopca. Energicznego, radosnego, z głową pełną marzeń. Popatrzył na niego z sympatią i niestraszna mu już była zbliżająca się emerytura. Nadszedł czas spełniania marzeń.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 57

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył czerwone światełko, kolejne drzwi i przycisk obok nich. Nacisnął go z ciekawością. Drzwi otworzyły się i zobaczył duży, piękny ogród skąpany w słońcu, z mnóstwem owocujących drzew. A w nim dziadka z wnukami. Oprowadzał ich po ogrodzie i z pasją uczył nazw i smaków jabłek, gruszek i śliwek.

To wspomnienie z jego dzieciństwa dodało mu energii. Zmęczenie opuściło starego archiwistę. Czuł się lekko i radosny powrócił do domu, gdzie czekały na niego wnuki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 56

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył na półce skoroszyt, a w nim nieukończony doktorat. Zaczął czytać go z rosnącą ciekawością. Zastanawiał się, skąd się tu wziął? Kto go pisał? Dlaczego nie skończył? Jakie były ku temu powody? „Nieważne” – pomyślał. Przypomniał sobie chwile młodości. Młodego chłopca chętnego do nauki. Chciał zrobić doktorat. Życie napisało inny scenariusz. Miłość, małżeństwo, dom, dzieci. Zaraz po studiach pierwsza praca archiwisty.

Znalezisko zza uchylonych drzwi i przemyślenia zaowocowały podjęciem decyzji. Mimo dojrzałego wieku postanowił, że spełni młodzieńcze pragnienie i napisze swój doktorat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turysta przystanął zdziwiony – 2

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale gdy wszedł do środka, salon okazał się biurem matrymonialnym. Biurem pomysłowo reklamowanym, bo duży szyld ze złotymi literami przyciągał wzrok i budził ciekawość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 55

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył starą, dawno nieużywaną maszynę księgującą, którą zastąpiły nowoczesne komputery. Wydawało mu się, że w dobie komputerów i elektronicznego przetwarzania danych, archiwa i zawód archiwisty staną się niepotrzebne. A jednak wciąż produkowane są dokumenty, które trzeba przechowywać przez wiele lat.

Archiwista odetchnął z ulgą i powrócił do wypełniania swoich codziennych obowiązków.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Równomierny stukot pociągu – 28

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale coraz bardziej interesująco się robiło. Podróż urozmaicały dialogi z „Romea i Julii”. Studenci Szkoły Teatralnej w porze budzącej się wiosny, wyjechali ze sztuką w podróż po całym kraju. Temat do dyskusji – „skąd się wziął początek miłości?”.

Autor: Danuta Majorkiewicz