Mężczyzna spoważniał – 11

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się swemu odbiciu w lustrze. Na skroni mieniły się pierwsze siwe włosy. Pogłaskał je. Uśmiechnął . Spojrzał w swe oczy, wciąż wesołe, błyszczące. Młode spojrzenie. Młody wyraz twarzy. Myślami był z rodzicami. To dzięki nim, mimo upływu lat, ma młode usposobienie i pasje.

Od urodzenia zabierali go na spływy kajakowe, wędrówki po górach, spotkania z przyjaciółmi. Małe dziecko nie było dla nich przeszkodą w realizowaniu się.

I choć ojciec był zapalonym wodniakiem, a mama uwielbiała chodzić po górach, to zgadzali się i uzupełniali. Mama została wodniaczką, a ojciec dla niej wędrował po górach z małym dzieckiem na plecach.

Byli i są dla niego wzorem, nauczycielami pozytywnego myślenia i przekraczania granic.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwony samochód – 50

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i jego przyjazd cieszył mieszkańców wiosek i małych miasteczek. Był objazdową biblioteką i czytelnią. Stary „ogórek”, z którego wyjęto część foteli i wstawiono kilka stolików. Można było w nim poczytać i wypić kawę. Wypożyczyć książki. Wracał do tych samych miejsc. Cieszył się zainteresowaniem ludzi. Był starym zabytkowym autobusem, przywracającym wspomnienia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wilk przymrużył oczy – 47

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo była bardzo odważna. Nie zwracała uwagi na wilka. Na leśnej ścieżce, w promieniach słońca, zaczęła ćwiczyć tai-chi. Wilk z respektem oddalił się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwony samochód – 49

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i mijał miasta i wsie. Właścicielka lubiła nim jeździć. Dobrze czuła się za kierownicą, swobodna i wolna. Dzięki niemu jeździła po kraju zachwycając się jego pięknem i cieszyła się z coraz większej ilości nowych dróg, na których można było przycisnąć pedał gazu, co sprawiało jej wiele przyjemności.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 8

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się kobiecie, którą codziennie spotykał w autobusie, w drodze do pracy. Podobała mu się. Każdego dnia coraz bardziej. Miał ochotę do niej zagadać, lecz zastanawiał się, jak zareaguje na obcego mężczyznę. Były to czasy, kiedy ludzi poznawało się w towarzystwie.

Była zaskoczona, gdy się do niej odezwał:

– Nie wiem, jak ci to powiedzieć. Obserwuję cię od dłuższego czasu i bardzo mi się podobasz. Chciałbym, abyś została moją żoną.

Brzmiało to jak żart, ale on mówił poważnie, a ona z powagą odpowiedziała:

– Tak, wiem.

Dwa miesiące później byli małżeństwem. Przez wiele lat, dokąd miałam z nimi kontakt, byli bardzo szczęśliwą parą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 49

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło mamę i tatę. Tata wziął malucha za ręce, by zachęcić go do stawania na własnych, chwiejnych nóżkach. Maluch podskakiwał, ciesząc się i wesoło gaworząc.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwony samochód – 48

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i na sygnale zbliżał się do wioski objętej pożarem. Za nim pędziły kolejne wozy straży pożarnej. Zdążyły uratować wiele stodół, domów i zabudowań oraz ludzi i zwierzęta, które były tak wystraszone, że bały się wyjść ze swoich pomieszczeń.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 31

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd znalazła prostą drogę na wybieg Miss Zielonego. Prezentowała się doskonale – zielona sukienka, jasny żabocik i daleko patrzące wytrzeszczone oczy. Zdobyła mistrzostwo w wyborach miss i na powrót wskoczyła do wody, żeby spotkać się z rodziną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wilk przymrużył oczy – 46

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo stąd daleko było do wiejskich gospodarstw, a poza nim i duchami nikt tu nie bywał. Był Strażnikiem Lasu i walczył ze złymi duchami. Ciągle miał nadzieję, że kiedyś wypędzi z lasu Czarne Moce. Wilk wyszedł na ścieżkę, uśmiechnął się i odprowadził małą drogą do wsi, gdzie mieszkała babcia dziewczynki.

Autor: Danuta Majorkiewicz