Trzymasz w dłoniach – 46

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za radość i poczucie humoru. Za Twą dobroć, wrażliwość, pomysłowość i spontaniczność. Za wiele wspólnie spędzonych chwil. Dziękuję za Twą troskę, szczególnie na górskich szlakach, gdy podpowiadałeś mi, gdzie mam postawić nogę lub gdzie chwycić ręką za łańcuch. To niezapomniane chwile. Jestem z Ciebie dumna. Matka”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 57

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wielu, ale nie każdy go zauważał. Niektórzy koło niego przechodzili, trącali go i szli dalej. Ilu ludzi świecących jak gwiazda mijamy na drogach życia, nie zauważając ich? Na pewno warto podnieść głowę, zauważyć ich, uśmiechnąć się i swym uśmiechem też rozświetlić otoczenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 26

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się uradowanej żonie. „Będziemy rodzicami” – przed chwilą powiedziała z radością. Jego myśli biegły jak szalone. O poczuciu bezpieczeństwa i zmianie miejsca. O związku partnerskim, gdzie obie strony dają po równo. O pieluszkach, zupkach i nieprzespanych nocach. Ona z czułością powiedziała: „jesteś wspaniałym mężem i będziesz wspaniałym ojcem. Damy radę”.

Myśli spowolniły. Pojawiły się nowe. Dziecko, przedłużenie własnego ja. Zdobywca. Żywiciel rodziny. Spełnienie w nowej roli. Dam radę. Uśmiech okrasił twarz mężczyzny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 56

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał do siebie wszystkie stworzenia, które myślały, że są szare i nijakie. Ogrzewały się one w jego świetle, zaczynały widzieć własne walory i odtąd świeciły swoim własnym, coraz jaśniejszym światłem, rozświetlając wszystko wokół.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 55

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wielu. Jednak czy na pewno wszystko i wszystkich przyciągał? Ilu z nas zapędzonych, zagonionych, zajętych mnogością spraw nie spostrzega piękna wokół i własnymi obawami zasłania swoje światło? Dlatego warto jak najczęściej chodzić na spacery do lasu, by patrzeć na rozświetlające go przepiękne smugi słonecznego światła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 54

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał do siebie każdą istotę. Jeśli ktoś widział rozkwitający kwiat paproci, doznawał całkowitego uzdrowienia, a jego świat wewnątrz i wokół niego przesycony zostawał dobrym światłem. Myślą, że w życiu chodzi o to, by każdego dnia każdy człowiek stawał się rozkwitającym kwiatem paproci.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 53

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągswym światłem do siebie czarne energie, które próbowały ugasić światło kwiatu paproci. Lecz moc tego światła była tak silna, że stopniowo, powoli coraz bardziej przenikało ciemność, aż ta została uzdrowiona i stała się czystą, zdrową energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 39

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd przyglądała się światu i zażywała przyjemności. Słuchała melodii przyrody i przyglądała się tanecznym ewolucjom. Wiatr delikatnie powiewał w jedwabnej spódnicy, tańcząc wśród gałęzi drzew, a one muskając się, szeleściły liśćmi. Lilie pochylały w tańcu swe ukwiecone głowy i subtelnie bujały się to w prawo, to w lewo. Szuwary, proste, sprężyste, kołysały się, śpiewając: ”szu, szu, szu”, a ich pióropusze pieściły się w tańcu miłości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 52

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał do swego światła ćmy, motyle, robaczki świętojańskie i wiele innych mniejszych i większych istot równie pięknych jak on. Wszystko ze sobą współgrało. Las był pełen światła. A co dzieje się z ludźmi, gdy ktoś świeci jak prawdziwa gwiazda? Czy zachwycamy się jej światłem, jej pięknem? Najlepiej dołączyć ze swym światłem i dobrą energią, współgrać i rozjaśniać zakamarki ludzkich dusz.

Autor: Danuta Majorkiewicz