Nadzieja wyglądała przez okno – 6

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przyciągnąć tego mężczyznę do kobiety, która go potrzebuje. Która się poczuje przy nim szczęśliwa. A również ten mężczyzna poczuje się przy niej spełniony. Ten miłosny związek będzie taki, jakiego oczekiwał również mężczyzna.

dla Jurka napisał AMK

Stary pojazd – 12

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził gąsior z winem domowej roboty. Wino zostało zebrane z winorośli pochodzącej ze szlachetnego szczepu z jednej z burgundzkich winnic. Mimo chłodnego klimatu winorośl przyjęła się w Polsce. Smak wina w gąsiorze był wspaniały. Zainteresowany kupiec odkupił cały gąsior z zawartością od jego właściciela, płacąc cenę bardzo korzystną dla wytwórcy.

dla Magdy napisał AMK

Jabłonka uginała się – 4

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na zbiór i rozmyślały o tym, pod jaką postacią zostaną zjedzone. Nie smuciły się z tego powodu, gdyż wierzyły, że przynoszą pożytek zarówno ludziom jak i zwierzętom. Były przekonane, że gdyby nie trafiły do czyjegoś żołądka, to przyszłoby im po prostu zgnić. W momencie, gdy zostaną spożyte, to ich wartościowe części, w postaci składników mineralnych oraz witamin, zostaną wchłonięte przez czyjś organizm i przynajmniej na jakiś czas staną się częścią tego organizmu. W ten oto sposób ich życie przyniesie pożytek innym.

dla Patrycji napisał AMK

W mchu i paproci – 18

W mchu i paproci leżał dorodny złoty talar. Znalazł go biedny wędrowiec. Wziął talara i zastanawiał się, któż mógłby go zgubić oraz czy ten talar jest prawdziwy. Czy to jest mosiądz, czy prawdziwe złoto – a jeśli, to czy cały jest ze złota, czy może jest tylko pokryty na wierzchu odrobiną pozłotki? Wziął tego talara i schował go głęboko na dno swojego plecaka. A następnie się rozejrzał, czy go ktoś nie widział. Postanowił talara zachować sobie na gorszy czas.

dla Wojtka napisał AMK

Mężczyzna spoważniał – 10

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą czytał dzieło, które miało być zatwierdzone przez niego do wydania. Pan ten był właścicielem wydawnictwa. To on decydował ostatecznie, czy jakaś publikacja zostanie wprowadzona na rynek. Jego pracownicy robili wstępną selekcją, a następnie podrzucali mu co ciekawsze prace różnych autorów. Sam nie byłby w stanie temu wszystkiemu podołać.

dla Janusza napisał AMK

Młoda kobieta – 259

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła mnóstwo ślicznych, dorodnych dziewcząt, które czekały na swoich książąt, którzy mieli zostać im podarowani przez coś, co możemy nazwać skoncentrowanym systemem mocy metafizycznej. Dziewczyny czekały na to, co ma nastąpić. Każda była ciekawa, jak będzie wyglądał jej książę, którego otrzyma. Nagle wreszcie otworzyły się drzwi, które tak naprawdę nie istniały. Trochę przypominały drzwi w starych blokach mieszkalnych, lecz były bardziej wykwintne z wyglądu. Przez te drzwi przechodzili książęta i ustawiali się równo w szeregu. Nie każdy miał ze sobą białego rumaka. Niektórzy mieli auta, a inni wielbłądy lub motor. Każdy z nich miał niewyczerpany, samoodnawiający swoją zawartość, portfel, który pojawiał się na jego życzenie. Księżniczki przechadzały się po sali i starannie wybierały książąt. Potem razem z nimi wracały do swojego świata.

Autor: AMK

Młoda kobieta – 255

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wnętrza. Dostrzegła kilkanaście ładnych dziewcząt, które zajęte były sobą. Wzajemnie chwaliły swoje stroje. Wzory i motywy na sukienkach żyły własnym życiem. Kolibry na sukience jednej z dziewczyn fruwały, zmieniając kwiatki, na których siedziały. Serduszka na sukience drugiej oddychały, robiąc się na przemian bardzo czerwone lub różowe. Z kolei ma innej sukience skakały radośnie małe pajacyki. Dziewczyna przyglądała się z zainteresowanie strojom różnych śliczności.

Autor: AMK

Źródło życia – 9

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która wydawała się bardzo szlachetna z wyglądu i ze smaku. Ci którzy tu dotarli czuli się niegodni kontemplowania tak niezwykłej wody, która była na wyciągnięcie ręki.

dla Daniela napisał AMK