Mężczyzna spoważniał – 23

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zaczął wpatrywać się w stojące przed nim zwierzęta. Jako że był miłośnikiem zwierząt, potrafił zaobserwować ich jakby uniesienie. Zwierzęta wyglądały na zdrowe i radosne. W późniejszej rozmowie z ich hodowcą, dowiedział się, że hodowca stosuje co prawda zwykła karmę, ale dodaje do niej jeszcze coś od siebie. Tym dodatkiem był pozostały z rodzinnej kolacji chleb gromadzony na parapecie okiennym.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 38

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd mogła obserwować szeroko swoje terytorium. Wytrwale robiła to kilka razy każdego dnia. Sama była jednak również obserwowana przez konika polnego. Ów konik polny powiedział jej, że mogłaby zaopatrzyć się w lornetkę, by móc lepiej obserwować swoje terytorium.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 35

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd można było poczuć wspaniałe zapachy przyrody. Zapach jeziora, ryb i pobliskiego lasu. Kontemplacja zapachów poszła jednak dalej. Do żabki zaczęły docierać zapachy pięknej zielonej trawy, tataraku, młodych grzybów oraz malin rosnących na polanie. Gdy już żaba zdała sobie sprawę z wachlarza pięknych zapachów, zaczęła słuchać. Dotarł do niej szum liści drzew i stukot dzięcioła. Wszelkie te doznania bardzo cieszyły żabkę. By dopełnić jeszcze tej rozkoszy zmysłów weszła do cieplutkiej wody, której smagania były kojące. Takie bogactwo doznań wprawiło żabkę w wielkie zadowolenie. W tej chwili pomyślała, że wszystkim napotkanym żabom opowie, jak dobre jest to miejsce, pomiędzy stawem a lasem.

Autor: Adam

Mężczyzna spoważniał – 12

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zaczął analizować to, czego dokonał poprzedniego dnia. Wykonał bardzo dużo pracy, i miał poczucie, że się prawie wcale nie zmęczył. Ów dzień przeszedł szybko, a jego finał był bardzo radosny. Kolejny dzień był już zupełnie inny. Mężczyzna wstał dużo później i bez śniadania wyjechał z domu. Czuł, że jego energia wystarczy do zrobienia tylko podstawowych działań. Wieczorem usiadł, by przeanalizować, czym różniły się te dwa dni.

Autor: Adam

Mężczyzna spoważniał – 7

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą obejrzał się za siebie. „Czego dokonałem przez ten czas? Jakimi drogami szedłem? Co wypadało, a co nie wypadało?”

Dalsze kroki są do przodu. Po to, by zlizywać miód, trzeba czasem mocno ciągnąć linę. Przyroda pomaga. Jej zielony kolor uspokaja, daje refleksję i chęć do dalszego działania.

Dobrze jest czasem przystanąć i zweryfikować. Trzeba szukać rozwiązań i starać się wykorzystywać swoją energię w zgodnym kierunku. Czego słuchać? Może ptaków? Czy słuchać ludzi? Tu pewnie będzie kilka znaków zapytania – co jest kuźnią człowieka? Jego warsztatem?

Myśli, słowa, czyny. To się wiąże z równowagą istnienia, czyli ciałem, duszą i umysłem.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 30

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd było widać pole namiotowe i turystów. Owi turyści oprócz standardowego wyposażenia biwakowego posiadali także duży telewizor. Żabka nie wiedziała, czym jest ten duży płaski przedmiot, więc zapytała swoje koleżanki. Również żadna z nich nie wiedziała, co to jest. Żaby na kilka godzin zapomniały o turystach i udały się do swoich obowiązków. Wieczorem żabki znowu zebrały się w tymże miejscu, by obserwować ludzi. Wszelkie ich zachowania wydawały się żabom normalne, natomiast zdziwiły się, gdy wspomniana wcześniej skrzynka została włączona i został wyświetlony ruchomy obraz. To co było najdziwniejsze, to że ludzie przestali się ruszać, bo usiedli, a ruch było widać na magicznej czarnej skrzynce.

Autor: Adam

Mężczyzna spoważniał – 2

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą spoglądał na pływającego łabędzia. Tylko jeden łabędź na całym jeziorze? Kaczek było bez liku, a on tylko jeden. Obserwator poczuł się jakby lepiej, widząc to, co zobaczył, i schował lornetkę. Słońce zachodziło. Przyroda grzała jeszcze dostojnie, a szumiący wiatr chłodził ten upalny dzień.

dla Janusza napisał Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 27

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd po krótkiej obserwacji zauważyła kilka swoich koleżanek. Porozmawiały chwilkę i ustaliły, że znajdą odpowiednie miejsce, by się opalać. Wzięły ze sobą zimne trawki, by na nich leżeć, a buzie wystawić do słońca. Gdy już owe kawałki traw się nagrzały, opalanie dobiegło końca. Wtedy żabki popłynęły sobie na obiad.

Autor: Adam

Żabka wskoczyła do stawu – 22

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd widoczny był cały staw, a na dodatek było to miejsce, które mocno nagrzewało słońce. Żabka mogłaby na im leżeć cały dzień, ale musiała też ruszyć się, by znaleźć coś do jedzenia.

Powodem drugim, by się ruszyć, była konieczność zabawy. O zabawę nie było trudno – koleżanek żabek było dużo. Problem był w tym, że wszystkie chciały wygrzewać się na liściu lilii i gdy jedna z liścia wskakiwała do wody, to inne wskakiwała na ten liść.

Autor: Adam