Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził deski. Desek było dużo i były dobrze zamocowane na pojeździe. To było bardzo ważne, by transport był bezpieczny.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził deski. Desek było dużo i były dobrze zamocowane na pojeździe. To było bardzo ważne, by transport był bezpieczny.
Autor: Adam
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy usłyszała nieznany dźwięk w powietrzu. Podniosła wzrok i zauważyła, klucze przelatujących ptaków. Potraktowała to całkiem neutralnie, wracając znowu do zajęć ze swoim orzeszkiem. Nie zdawała sobie sprawy z faktu, że są to klucze ptaków odlatujące w cieplejsze rejony Ziemi. Nie wiedziała też, że takie odloty odbywają się cyklicznie.
Autor: Adam
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na silny wiatr lub osobę, które je zerwie. Zarówno jedno jak i drugie byłoby dobre w tym czasie, by doskonałej jakości owoce zniknęły z drzewa.
Autor: Adam
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził marzenia. Najprawdopodobniej, bo ładownia była pusta, ale marzenia mogły w niej jechać.
Marzenia są niewidoczne, ale gdy włoży się pracę, to myśli w działaniu przekształca się w produkt. Takim produktem może być choćby basen, drzewo w ogrodzie, ale też np. zdany egzamin.
Autor: Adam
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził świeżo zebrane jabłka. Była już jesień, a samochód turkotał ciężko. Kierowca pomyślał, że gdy rozładuje towar, to znajdzie czas, by ciężarówką pojechać na przegląd.
Autor: Adam
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy powszechnie było wiadomo, że takich kryjówek w lesie nie jest zbyt dużo. Szukanie dobrej kryjówki, może zająć nawet kilka dni. Kiedy już jednak taka kryjówka zostanie znaleziona, jej posiadacz będzie usatysfakcjonowany własnym lokum i bezpieczeństwem egzystencji.
Autor: Adam
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził jabłka z sadów grójeckich. Jabłka trafiły do chłodni, a później do sklepów. Potem zostaną kupione przez osoby, które lubią je konsumować.
Autor: Adam
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Poczuła zdziwienie, niepokój, ciekawość… W myślach pytała samą siebie: „Co będzie zaraz? Jak postępować? Czy wybrałam dobrą drogę? Dokąd dojdę, jeśli pójdę dalej? Czy ptak wie, dokąd leci? Czy leci, żeby dolecieć? Co by było, gdyby nie padał deszcz? Są pytania i są odpowiedzi, czy wszystkie pytania należy zadać i czy wszystkie odpowiedzi poznać?”. Wkrótce uspokoiła ją myśl: „Rośniemy, każdy rośnie”.
Autor: Adam
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy zobaczyła drugą wiewiórkę z podobnym orzechem. Obie wiewiórki zaczęły konsumować swoje orzechy, jakby na czas. Ścigały się, która zje swój prędzej.
Autor: Adam
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na swojego właściciela, by je zerwał i ułożył do miejsca składowania.
Autor: Adam