Słońce wyszło zza chmur – 6

Słońce wyszło zza chmur i zgasło! Nie…, to chmury je przysłoniły. Zrobiło się ciemno i zaczął padać deszcz. Można by powiedzieć, że to był bardzo mokry dzień. Za to deszcz nie może być bardziej mokry czy suchy, to inna sprawa!

Stało się od razu chłodniej, a deszcz był bardziej odczuwalny. Aby analizować, dobrze jest brać pod uwagę bardzo wiele czynników. Wtedy analiza jest pełniejsza. Dobrze, aby przypadki nie rządziły ludźmi.

Deszcz w końcu przestał padać, a w kilka chwil później zrobiło się bardzo ciepło. Ktoś by mógł pomyśleć, że teraz świecą dwa słońca.

Autor: Adam

Cicha noc – 30

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. A może by założyć, że smutków nie ma? Ale przecież są. To tak jakby dziecko zamknęło oczy i pomyślało, że jest niewidoczne. No to bądźmy przez chwilę dzieckiem. Takie pomyślenie już samo w sobie jest wesołe. Powszechnie wiadomo, że możemy uczyć się od dzieci. Myślimy, że dzieci się bawią, a one uczą się poprzez zabawę. Czy zabawa może być tylko i wyłącznie radosna? Czy gdy przestaje być radosna, to już nie jest zabawą?

Jak bawią się dorośli? Jak uczą się dorośli? Pewnie bardziej się bawią niż uczą. Częsty jest pogląd, że musi być wesoło. Wesoło, ale niekoniecznie mądrze. Po co ma być mądrze? Czy ktoś to sprawdzi? Dobrze, skoro nie sprawdzi, to czy mamy być w przenośni dryfującymi łódkami? Czy ludzkość to multum dryfujących łódek?

Nadzieją jest otwarcie naszych dziecięcych oczu. My, dorośli, powinniśmy otworzyć swoje dziecięce oczy. Może wtedy ludzkich smutków będzie mniej. Dlaczego zawiadamiamy, że coś zaistniało, zamiast wcześniej podjąć działania, żeby nie zaistniało? Przecież tak pragniemy poczucia sprawczości. Jest ono bardzo zdrowe dla jednostki. Może dlatego, że musimy być powołani. Ale przez kogo i do czego?

Może zatem założyć, że im mniej samodzielności, tym więcej smutków?

Autor: Adam

Słońce wyszło zza chmur – 2

Słońce wyszło zza chmur i po chwili znowu schowało się za nimi. Do tego wiał silny wiatr, który nie dość, że wszystko przewracał, to jednocześnie wychładzał wakacyjny dzień. Przezorniejsi ludzie pozostali w domach, a ci żądni przygody wskoczyli na rowery. Ci drudzy wiedzą, że dzień bez przejechanych 30-100 kilometrów rowerem, to dzień stracony. Dla tych osób rower jest pasją i jednocześnie narzędziem do realizacji tej pasji.

Autor: Adam

Cicha noc – 27

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję, ale co jest tą muzyką? Dlaczego jest w ludzkich sercach? To było po prostu niezrozumiałe. Trzeba się temu przyjrzeć.

Noc faktycznie jest kojąca, ale niezbyt cicha. Jakieś zwierzęta i w oddali owady da o sobie znać. Mruczący prąd rzeki też jest słyszalny. Wszystko to jednak ze sobą współgra. Siedząc na ławce, można odpocząć.

Tak. Ludzkie serca odpoczywa. Nastrajają się na dobre. Muzyka przyrody koi.

Zauważyć można dwie rzeczy – ogarniającą spokojem ingerencję przyrody i gotowość ludzi do zaadaptowania jej dóbr.

Autor: Adam

Cicha noc – 24

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję na rozwiązanie spraw. Inne troski mają dorośli, a inne dzieci. Nie można jednak ważyć tego tak samo. Gdy jesteśmy starsi zaczynamy to rozumieć.

Autor: Adam

Cicha noc – 21

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję na przyszłość, może na realizację marz albo dobre jutro.

Spokojna muzyka ośmiela i wzmacnia ludzi. Na koncertach muzyki poważnej mamy odczucia wkraczania w pewne niecodzienne obszary.

Jest jeszcze muzyka biegania, a raczej pewien rytm, gdy biegniemy. Należałoby sobie życzyć, byśmy zawsze biegli we właściwym kierunku.

Autor: Adam