Słońce wyszło zza chmur – 26

Słońce wyszło zza chmur i umożliwiło pracę w polu. Do zasiewów, czy też zbiorów, wskazana jest dobra pogoda. Aby jednak wegetacja postępowała, konieczny jest deszcz. Gdy jest deszcz i niepogoda, to turyści się krzywią, ale rośliny rosną. Jest to zaskakujące, jak różne i całkiem przeciwne kryteria są dobre dla różnych sposobów patrzenia i odczuwania.

Autor: Adam

Słońce wyszło zza chmur – 22

Słońce wyszło zza chmur i oświetliło drzewo bzu. Był maj, więc bez pachniał wspaniale. Taki naturalny zapach, który większości się podoba. Majowe są też mlecze. Dzieci zauważają, że z żółtego kwiatku robi się biały dmuchawiec. Dorośli natomiast mogą docenić walory zdrowotne tego kwiatu, po jego odpowiednim przetworzeniu.

Autor: Adam

Cicha noc – 36

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Jeżeli muzyka niesie nadzieję, to czym przewożona jest wiara i miłość? Są to trzy bardzo ważne wartości, ale czy umiemy je uaktywniać?

Nadzieja brzmi nawet pospolicie. Wiara – teologicznie. Miłość – wielowątkowo.

Jakiego natomiast stwierdzenia można by było użyć na połączenie w jedno tych trzech zwrotów?

Autor: Adam

Cicha noc – 33

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Muzyka dla serca, by wzrosła nadzieja. Serce ma swój rytm i muzyka też. To już mamy coś wspólnego. Teraz przychodzi jednak kolejne zauważenie: serce, rozum, dusza. Czy dla tego „tercetu” muzyka ozdrowieńcza ma być taka sama?

Serce, rozum, dusza to komplet. Czy dla tego kompletu funkcjonuje jeden rodzaj muzyki? A może każda z tych kategorii potrzebuje innych wibracji?

Wydaje się być słusznym, że dla serca, rozumu i duszy naturalną muzyką będzie życie. Ale jaka ta muzyka – życie – powinna dla danej jednostki być? Może spokojna jednostka wolałaby spokojną muzykę i odwrotnie?

Gdy życie dobierze muzykę inaczej i nie będzie już tzw. balsamu dla duszy, to jak zachowa się człowiek?

Czy człowiek może regulować swoją muzykę życia? Na pewno może! Dlaczego jednak często nie podejmuje takich prób? Czy nie potrafimy, czy nie chcemy, a może nie czujemy się dobrze umocowani? Kto ma nas umocować? Mamy przecież wolną wolę!

No tak, ale mamy także wolną wolę do uruchamiania wolnej woli lub jej nieuruchamiania. To tak, jakby unieruchomić silnik, jeszcze przed jego zapuszczeniem!

Autor: Adam

To kiedyś musiało – 45

To kiedyś musiało się stać. Kot przeciągnął się na swoim posłaniu, a mysz zapiszczała, będąc w bezpiecznej odległości. Mysz zaczęła harcować po przedpokoju, a kot udawał, że jej nie słyszy. Za oknem zaszczekał pies, a mysz uciekła do swojej szczeliny. Kot jakby tego nie słyszał. Gdy jednak dostawca zadzwonił do drzwi, trzymając pizzę, kot wystrzelił z posłania i był od razu przy drzwiach.

Autor: Adam