Słońce wyszło zza chmur – 42

Słońce wyszło zza chmur i rozjaśniło świat. Oświetlony świat był jakby gotowy do odkrywania. W długi wakacyjny dzień można w tej kwestii wiele zrobić. Można doświadczać ciepłego wiatru z gór, ciepłych kropli wody z jeziora, rozpryskujących się na twarzy lub chłodnego poranka w namiocie, z którego około dziewiątej rano należy uciekać przed upałem.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 26

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale panował gwar. Podróżni nawet przekrzykiwali się nawzajem. Gdy ludzie długo się nie widzą, mają sobie wiele do powiedzenia. Tutaj jednak forma przerosła treść. Każdy chciał dojść do głosu, by przedstawić swoje opowieści. Jakie były esencje wypowiedzi? Różne. Dominował chaos. Czasami tak jest.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 23

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale panował półmrok. Tliło się dyżurne światło. Połowa pasażerów spała, a połowa nie. Czwórka wytrwałych obserwowała to, co pojawiało się za oknem.

Było już późne popołudnie i podróż zbliżała się ku końcowi. Trzeba było podjąć decyzję – upajać się widokiem, czy wysiąść na właściwej stacji. Należało też obudzić współpasażerów.

Najmłodszy pasażer zauważył, że śpiący byliby podwójnie niedopieszczeni, bo nie tylko nie oglądali widoków, ale także pojechaliby w nieznane.

Pasażerowie uznali, że nauką z tej podróży jest stwierdzenie, że trzeba być świadomym i przytomnym podróżnym.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 19

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale kilka osób rozmawiało. W związku z tym, że zaczynały się ferie, zmęczenie szkołą i radość z wyjazdu były duże. Dzieci rozmawiały o tym, co chciałyby przeżyć podczas czasu wolnego, a rodzice jednocześnie w myślach to korygowali, by ferie były jednocześnie ciekawe i bezpieczne.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 15

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale podróżowało kilka osób. Kilometr mijał za kilometrem, a w końcu pociąg dotarł do miejsca docelowego. Wszyscy pasażerowie wysiedli, obsługa natomiast przygotowywała pociąg do podróży powrotnej. Może to dziwne, ale ten sam pociąg kojarzy ludzi w różny sposób. Jedni pracują, podróżując pociągiem, inni jadą do pracy lub z niej wracają, albo jadą na wakacje, a jeszcze inni jadą w sobie tylko znanych celach.

Autor: Adam

Słońce wyszło zza chmur – 34

Słońce wyszło zza chmur i wydawało się, że jest całkiem wesołe. Rumieniło się na pomarańczowo, zapraszając do wszelakiej aktywności. Aktywności na świeżym powietrzu i w towarzystwie słońca. Rowery, kajaki, czy na przykład gra w piłkę. Wszystko to można wykonywać przy akompaniamencie słońca, radując się przy tym bardzo.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 8

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale panowała atmosfera napięcia. Pociąg miał już dawno dojechać na miejsce, ale miał opóźnienie. Dzieci się nudziły, a dorośli byli zniecierpliwieni. Gdy spóźniony pociąg dojechał na miejsce, okazało się, że jest już noc. Rodzina poszła zatem na Stare Miasto, by obejrzeć je nocą, a dopiero później do pensjonatu.

Autor: Adam