Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził skrzynie z jabłkami prosto z sadu. Z policzkami żółto-pomarańczowymi, malowanymi słońcem i uśmiechniętymi buziami na myśl o tym, ile radości sprawiają mieszczuchom, gdy są spożywane na surowo, w musach, dżemach, kompotach i szarlotkach pachnących pysznie goździkami i cynamonem.
Autor: Danuta Majorkiewicz