Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził stare pianino. Przy każdym podskoku wydobywało ono z siebie ciche dźwięki, które przypominały dawne czasy jego świetności.
Kiedyś grano na nim piękne melodie, a ono błyszczało czernią i wyszczerzało białe klawisze. Było magiczne.
Teraz jechało do miejsca, gdzie rozbiorą je na części. Au. Jednak i tak warto było przeżyć to wszystko.
Autor: Gwiazdeczka