Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził eliksir szczęścia. Był on ukryty w buteleczkach starannie owiniętych w płótno. Do kogo miał trafić załadunek, nikt nie wiedział.
Auto jechało przed siebie i mam nadzieję, że eliksiru wystarczy dla wszystkich istot na Ziemi.
Autor: Gwiazdeczka