Słońce wyszło zza chmur i stało wysoko nad lasem, ogrzewając jego zakątki. Krasnoludki powychodziły ze swych kryjówek. Pozdejmowały kubraczki. Zaczęły pracę połączoną z zabawą. Jedne kołysały się na źdźbłach trawy, inne na gałązkach paproci i kokoryczki, aby ich nasiona się rozsiewały. Najstarsze kopały żołędzie do celu. Tam, gdzie wilgoć i dobre warunki do ukorzenienia. Pomagały oderwać się od dębu-taty, aby umożliwić tworzenie swojego własnego świata.
Autor: Danuta Majorkiewicz