Słońce wyszło zza chmur – 11

Słońce wyszło zza chmur i rozświetlało drogę wędrowca. Wyszedł z nizin i podążał szeroką, piękną doliną w kierunku gór pokrytych śniegiem. Wiedział dokąd zmierza. Swój szczyt miał w sercu. Nie było na nim śniegu. Jego wierzchołki mieniły się, skąpane w promieniach słońca.

Autor: Danuta Majorkiewicz