Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która miała ogromny dylemat. Ze swoimi życzeniami zwracała się do niej „księżniczka”, która była pełna pychy i pogardy dla ludzi. Chciała mieć dom i przyjmować w nim gości, ale myśl o pracy budziła w niej złość. Chciała dostać służących-niewolników spełniających jej zachcianki i rozpieszczających ją. Merlin postanowił pomóc Złotej Rybce swoją dobrocią, którą rozsiewał w sercu „księżniczki”. I wnet sama zaczęła pracować. Zaczęła wszystko robić z własnej i nieprzymuszonej woli.
Autor: Danuta Majorkiewicz